09 November 2011

Colours, colours, colours


Hi Mädels, Hej Dziewczyny!

Wie geht's Euch so?
Habt Ihr eine gute Woche?
Bessere als ich wahrscheinlich?
Ja ich sags Euch... vorgestern stand bei mir ein Polizist vor der Tür, heute bin ich vom Fahrad runtergeflogen (vor Nachbarn und Baustellearbeitern! Stellt Euch das vor...ich in einem süßen, grünem Mantel + High heels auf einem elegantem weißen Fahrad!!! lande im Rasen meiner Nachbarn weil sich der blööööder Lenkrad iregndwie gelöst hat hahahha;-))) und somit einen wichtigen Termin verpasst.. ah ja... ich fange lieber von vorne an:-)
Ja vorgestern klingelte es an der Tür... ich mache auf.. da steht ein Polizist und fargt mich ob die ich Fr. blabla.. bin? klar bin ich das! Na ja, dann wollte er reinkommen, ich Herz im Hals! habe ihn natürlich eingeladen und gleichzeitig 10 mal gefragt was passiert ist...
Also kurz zusammengefasst... Es ist nichts passiert! Ich muss nur als Zeugin in einem Verfahren vernommen werden! und  Es handelt sich um einen Mobilephone - Provider den ich hier lieber nicht nennen werde!
Ja ein Herr F aus Kiel hat den X-Mobileprovider angezeigt und ich soll bei der Aufklärung helfen!
 Stimmt vor ca. 1/2 Jahr musste ich feststellen dass mein Handy auf einmal gesperrt wurde! Als ich die Hotline bei X angefrufen habe wurde mir gesagt dass meine SIM-Karte gesperrt wurde da ich die Rechnungen nicht bezahle!
Ich heeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeh???????????????
How come????
X bucht doch fleissig jeden Monat ab!
Ja ausserdem hat man mir gesagt dass ich angeblich keine Frau Sylwia G bin sondern ein Herr F irgendwas und in Kiel wohne!
Ich schon wieder heeeeeeh???
Ja meine lieben es ist aaaales möglich!
Die  Idioten netten Mitarbeiter von X haben mir eine falsche SIM-Karte erstellt/zugesendet die auf denn Herrn F irgendwas laufen sollte!
Fazit:
Bitte vergleicht iiiiimmmer sorgfältig aaaallle möglichen Nummern die eine SIM Karte besitzt mit Eurem Vratrag! In meinem Fall war 1! Ziffer anders! als im Vertrag!
So dann ging ich gestern zur Polizeit, meine Aussage wurde schön auf Tonband aufgenommen;-)))) bin jetzt Zeugin!!:-))) Ich sags Euch ich habe wirklich vieeeel lieber wenn der Postbote an der Tür klingelt und nicht der Polizeimensch!!!!! ;-))))

*

Jak wam mila tydzien?
Wszystko paletti?
U mnie nie!
Przedwczoraj otworzylam drzwi panu policjantowi! Dzis spadlam z rowera ku uciesze sasiadow i pracownikow budowlanych (wyobrazcie sobie, elegancki, zieoniutki plaszczyk, wysoki obcasy, torebeczka, bialy rowerek iiiiiiiiiii Syl laduje w trawniku sasiadow bo mi sie kurka kierownica w rowerze jakos odkrecila!! hahahahahahahahha! pozbieralam sie z tego trawnika, zawrocilam do domu i juz nigdzie nie wyszlam ze wstydu!) przegapilam wazny termin! (naszczesie udalo sie go przelozyc)
Ale od poczatku!
Tak przedwczoraj slysze dzwonek do drzwi, lece, otwieram a tam stoi pan policjant, od razu serce mi malo co nie stanelo! Spytal czy jestem pani Sylwia G, ja ze tak no i zaprosil sie do srodka... ja w tym czasie spytalam sie go z 10 razy co sie stalo, a on ze niby nic!
???
No i sie okazalo ze jestem swiadkiem w sprawie przeciwko pewnemu operatorowi telefonii komorkowej X!
Lepiej  nie bede go tu nazywac!
Tak, kilka miesiecy temu nagle moj telefon zostal zablokowany, tzn. nie telefon tylko mozliwosc dzwonienia!
Dryndnelam do infolini i dowiedzialam sie ze nie place rachunkow!!!
Ja heeeeeeeh??? jakto nie place, przeciez X sciaga kase z konta miesiecznie!
No a nastepnie dowiedzialam sie ze nie jestem pani Sylwia G tylko pan Forian jakistam i mieszkam w Kiel?
a ja znowu heeeeeeeh?????
 ze co?
No i sie okazalo ze te durnoty z X przyslali mi zla karte SIM ktora powinna byc dla pana F z Kiel!
Ostrzezenie: porownujcie wszystkie numery jakie tylko znajdziecie na kartach SIM i kontraktach bardzo uwaznie! W moim przypadku numery kart byly pomylone o tylko 1 cyferke! w zyciu tego nie zauwazylam!
Dzwonilam z niej przez 3 miesiace! az ja zablokowali! pieniazki byly sciagane, nikt sie nie upomnial! Numery byly pomylone!
No i tak jestem swiadkiem, wczoraj bylam na policji, moje zeznania zostaly nagrane na tasme!;-)))
A ja myslalam ze przy tym wszystkim w galoty narobie ze strachu, bardzo sie zestresowalam!:-)

*

So nach all dem musste ich ins Arbeitszimmerchen und habe mich mit Photografieren ein wenig entspannt! Ich habe nmir vorgenommen...  ich mache die Tür diese Woche nicht mehr auf und gehe nicht aus dem Haus!;-))

Aaa ich habe meine Teebox zweckentfremdet und benutze sie jetzt als storage für den Arbeitstisch:-)

*

Po tym wszystkim postanowilam zajac sie fotkami w kaciku do pracy i nie otwierac drzwi + nie wychodzic z domu!! ;-))

Ah zobaczcie uzylam nasza skrzynke na herbatke z kuchni jako pojemniczek na przydasie na stoliku w pracowni:-)



*


Meine Ex-Teebox:-)
Moja Ex-skrzyneczka na herbate:-)

*


*

Diese Nestle Kiste liebe ich einfach, sie macht sich super als Couchtisch, Tisch allgemein, Aufbewahrun :-)))

Uwielbiam ta Nestle skrzynke, ostatnio sluzy mi za stolik obok sofy, stolik ogolnie, skrzynka na ""wszystko" :-)))

*


*



*


Ich habe nieeee genug von alten Holzspulen!

Nie moge sie nacieszyc starymi szpulkami na nici!

Ich wünsche Euch noch einen tollen Abend!

Milego wieczorku Kobitki kochane!

XOXOXOXOXO

Syl

49 comments

  1. Liebe Syl,
    Dinge gibt es die gibt es gar nicht...
    Gut das sich alles aufklärt. Ich hoffe der Tag endet besser für dich und das nun eine gute Zeit kommt.
    Liebe Grüße
    Jutta

    ReplyDelete
  2. Och biedulko! ale miałas niefortunne przygody :/
    faktycznie po tym wszystkim to lepiej siedzieć w domu i napawać się vintage klimatami :)
    Buziaki w noch i uszy do góry!
    :)

    ReplyDelete
  3. To miałaś przygodę! nie zazdroszczę. ;) Świetna skrzyneczka. :)

    ReplyDelete
  4. Ty też miałaś szewski poniedziałek??? Ojoj u mnie też pod górkę w tym tygodniu... A kącik do pracy masz cudowny. Gdybyś teraz mój zobaczyła to pewnie zareagowałabyś jak sąsiedzi na Twój widok w ich ogródku;)))
    Buziaki ślę!

    ReplyDelete
  5. Oha meine liebe, da hast Du aber was erlebt. Nur gut, das Du Dir bei dem Sturz nichts gebrochen hast!
    Und das mit dem Polizisten ist ja auch eine Geschichte...
    Deine "Ex-Teebox" aber sieht richtig gut aus - das gefällt mir total gut.
    Bis bald, liebe Grüße
    Gabi

    ReplyDelete
  6. Kochana dobrze, że jesteś cała po tym upadku a rowerze:) Kotek w berecie cudny:) Buźka

    ReplyDelete
  7. No to miałaś przeżycia, oby długo już się takie nie pojawiały. Pan Kot w berecie jest superaśny. Pozdrawiamy.

    ReplyDelete
  8. mam nadzieję,że wyszłaś cało z opresji.Co do spotkania z "panem władzą" nie zazdroszczę-na sam ich widok mi słabo:p
    Musze powiedzieć,że wpadłaś na genialny pomysł ze skrzyneczką,od dawna szukam czegoś niskiego i wąskiego i właśnie podsunęłaś mi genialny pomysł-mogę odgapić?twoje krawieckie skarby są oszałamiające!

    ReplyDelete
  9. Hallo liebe Syl, na, das ist ja mal ne Woche!!!
    Ich war auch mal als Zeugin geladen, saß dann da ne Stunde rum und - zack - dann brauchten die mich nicht mal! Pah! Und die Stunde hat mir niemand bezahlt... :o( Na ja.
    Aber Polizisten lasse ich täglich rein, na gut als einen Polizisten. Ich bin nämlich mit einem verheiratet. :o)
    Auf der Jagd nach den Teeboxen bin ich schon ein Weilchen. Bisher ohne Erfolg, aber ich bleibe am Ball. ;o)
    Ganz liebe Grüße schicke ich dir!!!
    Juliane

    ReplyDelete
  10. Ale przygody! ;)
    Taką samą pocztówkę z kotem przesłaliśmy sobie na pamiątke z pobytu w Paryżu ;)
    Sylwia, czy możesz mi powiedzieć, jakiej farby użyłaś do pomalowania biurka w swoim magicznym kąciku?

    Pozdrawiam! ;)

    ReplyDelete
  11. Oje, was für ein Tag!!! Den kann man wirklich nicht noch mal brauchen!!!
    Ich hoffe Dir ist bei dem Sturz nichts Schlimmes passiert!!!!!
    Peinlich wäre mir das aber auch wirklich gewesen, wenn noch sooo viele Leute drum rum stehen!
    Liebsten Gruß
    Sandra

    ReplyDelete
  12. Süße - halte durch, es ist sicherlich schon vorbei. Das liegt an dem fast-Vollmond ;) ich drücke Dich gaaaaaaanz fest und wünsche Dir eine gute Restwoche
    :***
    Deine alice

    ReplyDelete
  13. Das ist ganz schön viel Aufregung auf einmal ;-). Aber Hauptsache Dir geht's gut und Dir ist nichts Schlimmeres passiert! Die Teebox passt perfekt für den süßen Krimskrams. Und den Rest der Woche machst Du es Dir einfach gemütlich - versprochen!? Ganz, ganz liebe Grüße und einen gemütlichen Kuschelabend - maks :-)

    ReplyDelete
  14. o Matulu , Kochana ale miałaś dzień pełen wrażeń. Mam nadzieję, że już doszłaś do siebie a tymi X się nie martw( wiem wiem powiesz łatwo mówić), ale co Cię nie zabije to Cię wzmocni.A ten przypadek to przestroga dla wszystkich;-)
    Kochana trzymaj się i oby jak najmniej takich zdarzeń w Twoim życiu.
    Buziaki dla osłody;-)

    ReplyDelete
  15. Co za dzien :) Ale dobrze ze wszystko sie poukladalo :) U mnie tez czesc przydasiow ulokowana w skrzynce na herbate :) Kartka z kicia w beretce - obledna i jaka paryska :D buziaki

    ReplyDelete
  16. ach te przygody z prawem
    kiedyś przyszło wezwanie na komendę do męża- sługo myśleliśmy po co, na co i dlaczego ale nic nam nie przyszło do głowy - potem się okazało, że jest spr przeciwko facetowi, który na all..o oszukiwał ludzi w tym nas- zaplacilismy a towaru niet, ktoś się wkurzył i spr mu założył - jak potem przyszedł wyrok to kwoty były nawet na kilka tyś, nas tylko skubnął na 35 zł
    ale stres był, bo nie napiszą o co biega i kombinuj człowieku
    a szufladka dobrze zagospodarowana :)
    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    ReplyDelete
  17. ojej! Ales sie miala! Ja bym tez zaraz o wszystkim myslala! Ale co za numer z tym numerem! Moj M. tez zawsze ma takie szczescie cuy pech, ze jakies dziwne rzeczy mu sie przytrafiaja!
    No ale mam nadzieje, ze wszystko sie wyklarowalo.
    Fajnie sobie pudeleczko urzeadzilas. Ah te szpuleczki!

    Pa pa Sciskam
    Dagi

    ReplyDelete
  18. O rany,ale przygoda,ja bym narobiła jak nic,taki ze mnie bojący dudek,wcale nie zazdroszczę,a z historii z rowerem to się uśmiałam.Ale pociesz się,że nie tylko ty zaliczyłaś porcję tzw"obciachu"ja je wspominam zawsze u uśmiechem na ustach i Tobie tez tego życzę.
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  19. rety ale przygoda nie do pozazdroszczenia oby weekend przyniósł poprawę, ściskam Cię mocno!

    ReplyDelete
  20. Ojej, Syl, co za wydarzenia! Przesyłam Ci dużo, dużo pozytywnej energii! Ja miałam wczoraj fatalny dzień.

    A tak z innej beczki - masz biały rower? Marzę właśnie o białym, holenderskim z koszykiem z przodu :)

    Trzymaj się ciepło! :)

    ReplyDelete
  21. Oh je was für eine Geschichte, aber leider wahr. Ich habe auch mal bei einem Provider in der Simkartenabteilung gearbeitet....
    Deine umfunktionierte Teebox ist toll und der Inhalt erst, das könnte ich Dir glatt aus dem Bildschirm klauen ! GLG Sabrina

    ReplyDelete
  22. Hallo liebe Syl,
    so eine Aufregung braucht nun wirklich keiner - weder das mit der Zeugenaussage, noch ein Sturz mit dem Fahrrad!! Ich hoffe, Dir ist nichts passiert!!
    Die Idee mit der Teebox finde ich genial!! Heute Morgen hatte ich schon überlegt, wie, oder vielmehr WO, ich meine ganzen Nähutensilien unterbringe.
    Ich wünsche Dir ein paar schönere Tage für den Rest der Woche.
    Liebste Grüße
    Domi
    P.S.: Ich hab mir gestern erst mal "Notting Hill" auf DVD gekauft :-))

    ReplyDelete
  23. O rany Syl kochana, już myślałam, że sąsiedzi podali Cię o zniszczenie im trawnika ;o).
    Ale białego rowerku to Ci zazdroszczę :o). Ja mam swoją wymarzoną, wygodną "damkę" - w PL chyba ciągle uważaną za obciach, ale "tutaj" się jeździ, dużo się jeździ i nikt krzywo nie patrzy jak do pracy przyjeżdżasz rowerem, tylko otwierają ci "rowerownię", żeby go przechować - no ale do rzeczy, mam tę damkę czarną, upolowaną na Flohmarkcie i chyba czek ją metamorfoza ;o) ale to na wiosnę :o).
    Ale Ty tam nie bój nic :o), niech simsprawa szybko i pomyślnie się zakończy a kierownica nigdy więcej "nie odlata" ;o).
    Buziaki wielkie!
    Linka

    ReplyDelete
  24. Hallo liebe Syl,
    langweilig ist es bei Dir ja wirklich nicht.
    Gott sei Dank bist Du bei beiden Geschehnissen mit einem Schrecken davon gekommen.
    Ich schicke Dir ganz ♥liche Grüße, Iris

    ReplyDelete
  25. Du arme Maus, was für eine Woche!!
    Welch ein Glück, dass nichts schlimmeres passiert ist!
    Drück dich mal feste,
    Tini♥

    ReplyDelete
  26. no to miałas przygody :) ale dobrze, że sie wszystko dobrze skończyło :)

    ReplyDelete
  27. Na, dann kann deine Woche ja nun nur noch besser werden! Ich drücke dir jedenfalls mal die Daumen. Das mit dem Fahrrad hätte ja übel ausgehen können! Gut, dass nicht mehr passiert ist als eine Blamage!
    Grüßle
    Ursel

    ReplyDelete
  28. uwielbiam styl Twoich zdjęć ! pozdrawiam, ewa

    ReplyDelete
  29. ich drücke Dir auch gaaaaaaaaaaaaaaaanz fest die Daumen!!!! Ein super Kuß!!
    besos de colores
    www.floressobrelamesa.blogspot.com

    ReplyDelete
  30. Hi Syl, normalnie nie uwierzysz, przed chwilka rozmawialam z kolezanka przez tel. i ona opowiada mi jak przewrocila sie na rowerze i poobijala, wchodze do Ciebie i co znowu upadek. Oprocz wstydu mam nadzieje ze nic wiecej sie nie stalo.
    A ta przygoda z policja, nie zazdroszcze brrrrr.

    Ale przejde do przyjemniejszego tematu, czyli craftkacika, fantastycznie tam masz te wszystkie tasiemki, sznurki, szpulki nadal powoduja szybsze bicie serca:))))
    sciskam

    ReplyDelete
  31. No historię nr 2 znam,ale o szpileczkach nie słyszałam hahahahahahaha. Bosko!!! i powiem nawet,że chciałabym to zobaczyć :P
    Skrzyneczka bomba.
    Buziaczki przesyłam:**

    ReplyDelete
  32. Syl przytulam, ale przeżyć miałaś! Całe szczęście, że takie poniedziałki nie trafiają się codziennie:)
    Kolorki cudne, bardzo radosne a takich skrzyneczek to ja bym kilka przygarnęła i może w ten sposób swój kącik ogarnęła:)
    Buziaki Kochana, dobrej nocy!

    ReplyDelete
  33. Witaj Sylwia
    Wyobraź sobie, że miałam kiedyś podobną historię z kierownicą,po kupieniu roweru...panowie w sklepie zobowiązali mi się skręcić rower, abym mogła już na nim jeździć...no i chyba nie mieli o tym pojęcia...:(
    Trzymam kciuki za Twoje perypetie z telefonią X:)
    Kotek cudny, kącik również:)
    Ściskam

    ReplyDelete
  34. Ach herrje meine Liebe,

    na Du erlebst ja Sachen, ich bin ganz sprachlos.

    Ich hoffe, dass Dich jetzt eine bessere Phase erwartet und glaube auch dass es besser ist, Du bleibst erstmal Zuhause *kicher*.

    Wünsche Dir noch eine schöne, stressfreie Woche, pass immer gut auf Dich auf.

    Alles, alles Liebe und bis bald
    Sonja

    ReplyDelete
  35. Cóż za przygoda, zupełnie jak z jakiegoś filmu since fiction, zdjęcia kąciku cudne

    ReplyDelete
  36. Ależ miałaś dzień, szlag z tym telefonem, w zasadzie o nie wiadomo co gorsze... Ty lepiej rzeczywiście posiedź w domku trochę, pięknie tam masz jak z bajki, ja bym wcale nie wychodziła :))) tylko te tasiemeczki przekładała.
    Uściski ślę !

    ReplyDelete
  37. Wahnsinn, liebe Syl! Ich drück die Daumen, dass die Wochen noch gut wird :-)
    Bald ist ja wieder Wochenende :-)

    Viele liebe Grüße von Sandra

    ReplyDelete
  38. Zdjęcia obłędne, przecudny masz ten swój kącik do pracy, te śliczne tasiemeczki, szpuleczki i inne cudnosci aż dodają pozytywnej energii, wystarczy na nie popatrzeć:)
    Oby ten tydzień się już skończył, wiesz co mam na myśli :)
    Buziaki

    ReplyDelete
  39. no ja współczuję obolalej pupy a sprawa z telefonia nie do zazdroszczenia, mam nadzieję,ze wszystko bezboleśnie dla Ciebie się zakończy.fajnie zaadaptowalas pojemnik na herbatke..ale gdzie ty ja teraz trzymać będziesz???PS.ceramiczne deseczki już w drodze:D ciesze sie jak dziecko, jeszcze raz dziękuję:)

    ReplyDelete
  40. "Panie F" miałaś zdarzenie nie do pozazdroszczenia..Też bym się zestrachała...
    Masz ładny rowerek, biały

    ReplyDelete
  41. Ach Du meine Güte, liebe Syl!!!
    Das ist ja der reinste Albtraum :(
    Ich hoffe Du hast Dich inzwischen beruhigt. Das sind ja schreckliche Erlebnisse, ich wusste gar nicht, dass es solche Verbrechen gibt? Aber nun weiß ich es.
    Mir ist der Postbote auch lieber ;-)
    Ich musste schmunzeln, als ich die Katzenpostkarte sah...genau die habe ich auch :)))
    Ich hoffe alles ist jetzt wieder gut. Drück Dich,
    Deine Duni ♥

    ReplyDelete
  42. to Ci historia!!

    fajny kotek na pierwszym zdjęciu szkoda, że moja kota za gruba jest i na modelkę się nie nadaje :)

    ReplyDelete
  43. ale masz prześlicznie:) zdjęcia cudne! :) a przygoda niezła z tym rowerem... będę zaglądać i to często:) pozdrawiam!

    ReplyDelete
  44. Liebe Syl,

    oh nee, ist das blöd. Gleich 2 Sachen auf einmal, hoffentlich ist Dir nix passiert.
    Ich wusste gar nicht, das es sowas gibt, mit so einer SIM Karte, oh mann.Man muss wirklich heute überall aufpassen.
    Die Teebox hab ich auch. Bei K*K hatten sie die mal günstig.
    Ich wünsche Dir viel Glück bei Deinen weiteren Radtouren und das nur noch die Postboten klingeln ;)

    LG Jette

    ReplyDelete
  45. czasem zdażaja się takie dziwne sytuacje, no cóż poradzić, życie :)

    a co do kącika robótkowego to widze, ze mamy dość podobne - ja sów wreszci musze obfotografować, bo czeka juz prawie rok na swoją premierę :/

    Pozdrawiam ciepło!

    ReplyDelete
  46. Unglaublich was es alles gibt! Liebe Grüße Yvonne

    ReplyDelete
  47. Oby ten pech Cię szybko opuścił!
    Kącik to pracy...marzę o takim miejscu!
    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  48. O jakie piękne Szpulki!!
    Ps: Mam nadzieję że nie będziesz miała więcej problemów z operatorem X.

    ReplyDelete
  49. Oj bardzo Ci zazdroszczę tych drewnianych szpulek ,skąd Ty je bierzesz?!

    ReplyDelete

Syl loves. All rights reserved. © Maira Gall.