05 January 2012

Update:-)


Wat ist dat denn bitteeeeschöön für ein Wetter!?
Es stürmt und es stürmt und es stürmt!
Aber egal...  ich habe ein Kuschelpaket neben mir, sorry! 2 :-) Mr. B natürlich und die Lady:-)
Somit ist mir das Sch..mist Wetter auch egal!:-)
Aber echt Mädels... BLUE hat voll mein Herz erobert!
Ich könnte sie den ganzen Tag beobachten, ah was.. kuscheln, küssen und streichen!:-))
Weil Ihr oft nachfragt (seeehr lieb von EUCH!) hier ein schnelles Update:-)

* Wir schlafen! meistens bis 3:30 in der früh:-)
Dann stehe ich kurz auf lass sie raus (sie schläft im Schlafzimmer) und gehe dann zurück ins Bett:-)
Was sie alles im Wohnzimmer anstellt wenn wir sie alleine lassen... das will ich lieber nicht wissen!:-)
Zerstört hat sie uns noch nichts! DANKE!!!
Ansonsten denk ich dass sie im letzten Leben eine Köchin war.. sie liebt es in der Küche zu sitzen und mich beim kochen beobachten, soooo süß!

*

Przepraszam bardzo ale co to kurka wodna za pogoda!
Sztorm! Halny! Sztorm!???
Ale mam obok siebie taka jedna przytulanke.. tzn. 2, sorry:-) Mr. B i nasza mala lady:-)
...wiec pogode mam gdzies!;-)
Ale serio dziewczyny Blue calkowicie zdobyla  moje serce, nie wyobrazam sobie naszego domku bez niej!
Moglabym ja tak caly dzien obserwowac.. ah tam... calowac, tulic i glaskolic! serio!
Poniewaz wiele z was pyta (dziekuje!) tu maly update:-)

*Spimy, zazwyczaj do 3:30 bo potem kicia sie budzi, wypuszczam ja z sypialni i spimy dalej.
Co ona robi w salonie kiedy my nie patrzymy... lepiej nie wiedziec!! ;-)
Na szczescie jeszcze nic nam nie zniszczyla! DZIEKI
No i jeszcze mysle, ze BLUE w ostatnim zyciu byla kucharka! bo uwielbia siedziec w kuchni i obserwowac mnie przy gotowaniu! Pomocnica jedna sie znalazla!:-)))

*


Draussen stürmt es... mir doch egal!:-)
Na dworze sztorm... mam to gdzies!:-)

*


*

Blue hin oder her... das Abendessen kocht sich doch  nicht von alleine!.. schade eigentlich :-)
Ich gehe mal in die Küche in Jamie's America blättern... mal sehen was ich da alles leckeres finde:-)

*

Blue tak czy tak... kolacja sie sama nie ugotuje... a szkoda!:-)
Lece do kuchni zajzec do Jamie's America... jakis fajny przepis sie znajdzie:-)



*

Kennt Ihr solche Nusszerkleinerer, den fand ich soooo süß! Passt suuuper in die Küche!:-) mein vintage Schatz!

*

Znacie takie mlyneczki do orzeszkow? ja serio widzialam pierwszy raz! Sloooodki i idealnie pasuje do kuchni, taki vintage skarb:-)


Habt einen tollen Abend!!!

*

Milego wieczorku!!!

Syl:-))

42 comments

  1. Oh kicia jest taka słodka ze normalnie bym ja wytuliła i wytarmosciła jak nie wiem! Jak wroce do domu to wytarmosze moja szyszunie, musze te emocje jakoś uwolnic:) PS. młynekczek jest super..skąd takie skarby masz! pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. Blue jest rewelacyjna! Na kolację polecam barani budyń :) Nie no, żarcik taki...dość niesmaczny pewnie :D A że młynek do orzechów? Pierwsze słyszę! Ale to do takich już rozłupanych, czy do łupania? Czego to człowiek nie wymyśli :D \
    Buziaki!

    ReplyDelete
  3. Meine liebe Syl,
    echt süß, die Kleine.
    Hier stürmt es auch wieder wie verrückt. Mittags hatte es etwas nachgelassen, aber jetzt geht es wieder voll los!
    Hab es kuschelig,
    Barbara

    ReplyDelete
  4. Słodka Blue i jaką ma kokardkę.Ale Ci daje popalić z tym spaniem, u nas lepiej, cisza nocna do 5, potem niunie zaczynają wedrowac po sypialni, wyganiam je do salonu, i o 7 budza nas miauczeniem.Jak one to robią to nie wiem, punktualnie o 7 codziennie ...Jestem ciekawa co w tej ksiażce mozna ciekawego znaleśc, nigdy jej nie przegladalam a tym bardziej nie mialam do czynienia z mlynkiem do orzechów:)

    ReplyDelete
  5. Kicia jest slodziutka, u mnie niesttety zaden kociak nie moze zamieszkac -uczulenie:( jedynie piesek ale taki juz jest tyle ze zostal z moja mama;) mlynek do orzeszkow swietny u mnie jest troche inny;)

    ReplyDelete
  6. @witchqueen... targi staroci!:-)) zaraz musze leciec twoja kicie podziwiac!!!!!

    @petra... haha barani budyn!?? mlyneczek jest to orzeszkow obranych, no mowie ci ja tez pierwszy raz widze!

    @Barbara.. hallo Du liebe, ja ich muss schon sagen ziemlich unheimlich das Wetter! Jetzt schneits!!

    @ABily... jak cos fajnego z Jamiego ugootuje to pokaze:-)) ksiazka jest super, polecam! A te kicie to maja taki chyba silny biologiczny zegar! mowie ci 3:30 codziennie! wow:-)))

    ReplyDelete
  7. Liebe Syl,
    ...eigentlich bin ich ja der "Hundetyp", aber Deine katzenbilder sind soooo schön und zärtlich, ganz ganz toll:-)))Und irgendwie lieben das die Tiere, wenn sie uns beim Kochen zusehen können. Mein Hund liegt auch ständig mittendrin und ich muß immer über sie steigen, mach ich aber sehr gern:-))))
    Dir noch einen schönen Abend und sei ganz ganz lieb gegrüßt
    Antje

    ReplyDelete
  8. powaliłaś mnie tym młynkiem.
    A Blue jest tak słodka,że aż do zjedzenia. Z moich ust to nie lada komplement :P bo nie przepadam za kotami.
    buziak

    ReplyDelete
  9. Zdjęcia Blue wzbudzają u nas w domu niezły ferwor , Tośka krzyczy mam kotek ma kokardkę , najpierw ona musiała bite 5 minut patrzec i nawet komentarza nie dała mi napisać :)
    więc zawitałam drugi raz :)

    Młynek obłęd o ranny

    Syl a co to za książka ?jest też w wersji polskiej ?

    ReplyDelete
  10. Ach koty uwielbiają sesje fotograficzne i chwała im za to :)

    ReplyDelete
  11. Blue jest do zakochania :o).
    Jesli w poprzednim wcieleniu nie byla kucharka to moze lakomczuszkiem ;o).
    Ach mnie rowniez budzi noca sliny swiszczacy wiatr uderzajacy w okna i miotany nim po parapetach deszcz.
    (BYLE DO WIOSNY).
    Mlynek do orzeszkow? Pierwsze widze :o) ale podoba mnie sie ;o)
    Buziaki,
    Linka

    ReplyDelete
  12. @Ola. hihihi ah ta slodka Tosia:-) ksiazke znalazlam w empiku :
    http://www.empik.com/jamies-amerika-oliver-jamie,prod59479382,ksiazka-p
    ale tylko po angielsku, buzka

    ReplyDelete
  13. Die kleine Blue ist aber auch zum verlieben.
    Damit uns unser weißer Yorkie Zorro nachts nicht mehr weckt und den Weg zum Wassernapf in der Küche alleine findet, hat mein Mann zwei Nachtlichter mit Bewegungsmelder installiert, die dem Hundi nun nachts den Weg in die Küche und zurück zeigen. Zorro ist wahrscheinlich der einzige Hund, der seine eigenen Nachtlichter hat, grins.

    So einen Nusszerkleinerer habe ich noch nie gesehen - sieht sehr schön shabby aus.

    Ganz liebe Grüße,
    Tanja (bei uns hats nur stark gewindet, stürmisch wars eigentlich nicht.)

    ReplyDelete
  14. pierwszy raz widzę taki młynek.
    a Blue dostał piękną kokardkę.

    ReplyDelete
  15. Łosz ta kicia...taka słodziusia...hipnotyzuje nawet kiedy tak słodko śpi. Nie dziwota, że Wam się nie da wyspać skoro śpi za dnia:P Wyściskaj ją ode mnie!!!Plissssssssssss!!!!

    ReplyDelete
  16. A ja gapa teraz doczytałam że to jamie jakoś z kojarzeniem chyba kiepsko dziś dzięki za info , muszę sobie w takim razie sprawić :)

    ReplyDelete
  17. Pasujecie do siebie idealnie :D No to masz wierna podkuchenna :)Slicznie jej w tej kokardce - super sesja :)Ej, ale takiego mlynka nigdy nie widzialam :O

    ReplyDelete
  18. Blue jest przepiękna, a z tą kokardką wygląda uroczo. Koty są prawdziwymi przyjaciółmi człowieka, mam tę przyjemność przekonywać się o tym już prawie 20 lat... Ciekawe kim był mój Charlie w poprzednim wcieleniu, bo uwielbia się kąpać:) Młyneczek na orzeszki boski!!! Prawdziwy skarb:)

    ReplyDelete
  19. Blue jest słodka, a w tej kokardzie wygląda szałowo :)) młynek bardzo pomysłowy. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  20. Hallo Syl ,
    hier ging heute Nachmittag fast die Welt unter , Donner , Hagel , Blitze ,.., ... .
    Deine kleine Blue ist ja so was von niedlich .
    Joy liegt auch immer nur einige Zentimeter von mir entfernt - egal in welchem Zimmer ich bin .Nur die Küche , die liebt sie gerade zur Zeit besonders .
    Dein Nußknacker ist ja der Hit - so einen habe ich noch nie gesehen .
    Ich wünsche dir nun einen sturmfreien Abend und eine ebensolche Nacht .
    Liebe Grüße ,
    Christine

    ReplyDelete
  21. Moja Tosia właśnie przy mnie śpi i sobie słodko mruczy, Busia pod kaloryferkiem grzeje sobie plecki:)
    Wichura u nas też jest niezła,ale jutro już ma być lepiej. Przepiękny młynek, super oldschoolowy, naprawdę znalazłaś prawdziwy rarytasik:)
    Koniecznie napisz co ugotowałaś:)
    Buziaki Kochana!

    ReplyDelete
  22. Trudno się w niej nie zakochać :)
    Bluśka jest SUPER! :) a z tą niebieską kokardą niesamowicie jej do twarzy ;) o pardą do mordki :))
    Buziaki dla Was

    ciekawe co tam upitrasisz?

    ReplyDelete
  23. No takiego młynka jeszcze nie widziałam,a wyglada super.I jaki fajny kolorek

    ReplyDelete
  24. Liebste Syl,
    was für ein zauberhafter Post, sie ist sooooo herzallerliebst die Blue, auch wenn sie euch nicht durchschlafen lässt, irgendwann lässt das nach, dann wird sie ruhiger, ganz bestimmt.
    So einen schönen Nußzerkleinerer hab ich noch nie gesehen, der ist toll.
    Alles Liebe von Tatjana

    ReplyDelete
  25. Młyneczek pierwsza klasa! Nigdy takiego nie widziałam ale myślę/widzę, że to bardzo przydatne urządzonko w domu. Twoja kicia i moje serce podbija:)

    ReplyDelete
  26. Kochana kicia niebiańska .Młyneczek też widzę pierwszy raz ,jest świetny .Pozdrawiam Was .

    ReplyDelete
  27. Och Kochana, koty przecież uwielbiają patrzeć w gary (no... im starsze mniej, ale gdy idę do kuchni moje futro goni za mną, wiadomo w sprawie michy...)
    Uwielbiam za to miziać mojego kota, jak miałam dwa to było fajniej bo było stereo ;-)
    Życie bez kota byłoby nie do zniesienia (ciekawa jestem czy mój myśli o mnie podobnie ;-)

    Ten młyneczek bossssski!!!!!
    Uściski :))

    PS. Mój na szczęście już śpi do 6 rano... i cały dzień ofkors ;-)

    ReplyDelete
  28. podobno ludzie dzielą się na psiarzy i kociarzy - ja zdecydowanie jestem kociarą i Twoja Blue skradła mi serce:)
    młynek jest ekstra (choć też pierwszy raz widzę coś takiego)

    ReplyDelete
  29. jaki przaśny ten młynereczek!!! cacucho że Ho Ho!!!
    Uwielbiam Twoje fotiszki...
    Kotek zacny, negatyw mojego:)

    Buzuinia!

    ReplyDelete
  30. Syl, powtórzę to, co wszystkie dziewczyny piszą, że Blue jest cudna. Świetnie dobrałaś kolor i wzór tej kokardki. Po prostu idealnie! Jak zawsze :)

    Wow! Jak ten młynek działa? :) Pierwszy raz widzę takie urządzenia :)

    Buziaki!

    ReplyDelete
  31. Kicia słodka, ja mam 3 czarne koty. one z kolei ładnie się prezentują z czerwonymi dodatkami ;) Młynek do orzechów świetny, ma inny kształt niż te które znam. U nas w domu tradycyjnie przed Świętami mielę w podobnym orzechy włoskie, które potem są składnikiem ciast i małych ciasteczek. I tu podobno też nie wszyscy na Święta małe ciasteczka wykonują, a jak jest u Was ?? Tutaj do oglądnięcia przykładowe - nie mojego wykonania: http://oliveandflour.blogspot.com/2011/01/swiateczne-ciasteczka-cieszynskie.html

    ReplyDelete
  32. Oj Kitka cudna, do wymiziania, widać, że błogo śpi, ja bym nie wytrzymała i obudziła, żeby poprzytulać :))

    Młynek do orzeszków? A działa to? :)

    ReplyDelete
  33. Liebe Syl,
    deine Blue ist ja sowas von süüüüüß ich würde auch den ganzen Tag nur mir ihr schmusen....
    Unser kleinster Schneggenjunge hat sich in diesem Jahr vom Chirstkind ein Spielzeugkatze zum schmusen gewünscht und sie auch bekommen.
    Sie heißt Lulu, vielleich sollte ich sie auch mal posten....
    er ist ganz stolz auf sie, sie wird in einem Korb überall mit hingenommen.
    Bei uns stürmt es auch schon wieder den ganzen Abend und es gewittert. Hoffe es hört bald wieder auf.
    GVLG Bina

    ReplyDelete
  34. Ale sie usmialam "kurka wodna"!!! :))))) To moje ulubione powiedzenie! :))

    Kochana, Blue to slicznota NORMALNIE!!!! Fajnie tak popatrzec na spiacego kiciaka, ja to uwielbiam! Uspokaja... Ostatnio duzo sie na moja patrzylam, bo mi laptopik padl!

    Swietny ten rozwalacz do orzechow! Jak bede cos znowu na targu czerwonego widziala, no wiesz... biore dla Ciebie!

    Ale co to kurka wodna z tym baranim budyniem, he?????

    Sciskam
    Dagi

    ReplyDelete
  35. wlasnie, zapomnialam dodac ze rowniez uwielbiam Jamiego :) mowisz ze skazka super? mnie kusi jego Italia :) hmm
    Dagi, zajrzyj na bloga petry bluszcz :) tam o budyniu mowa :D

    ReplyDelete
  36. mój kot też zawsze na mnie patrzy jak coś gotuję, a kiedy się odwracam podkrada co się da :)

    ReplyDelete
  37. Liebe Syl,
    ein wunderschöner Post und soooo schöne Bilder von Blue!
    Da könnt ich auch nur den ganzen Tag davor sitzen und sie ansehen!

    Ich wünsch Dir einen wunderschönen Tag !
    ♥ Liebste Grüße Claudia ♥

    ReplyDelete
  38. Hi Süße!

    wie geht es Dir heute? Hoffe es tut nicht mehr so weh...

    Bei uns scheint heute die Sonne!! Aber bei miesem Wetter möchte ich auch nur mit Sammy kuscheln :)

    Deine Blue ist wunderschön!

    allerliebste Grüße,
    Duni

    ReplyDelete
  39. Kicia jest baaardzo fotogeniczna! cudo!
    A młyneczek jest rewelacyjny - nigdy takiego nie widziałam..

    ReplyDelete
  40. Kochana prześliczny ten Twój kociak:)
    Ściskam ciepło:)

    ReplyDelete
  41. Cudowna kotka! Nie dziwię się, że oszalałaś na jej punkcie :)
    Nasza u nas ma takie same względy, jak dziecko dosłownie ;)
    I też uwielbia być przy mnie w kuchni, wtedy jak widzi, że zajmie mi to dłuższą chwilę- zajmuje strategiczne miejsca (kładzie się na pochłaniaczu nad kuchenką) i z góry obserwuje... ;) Zresztą ta rasa tak ma. Nawet podczas kąpieli musi towarzyszyć ;)
    Skradła nam serce odkąd ją tylko zobaczyliśmy :)

    ReplyDelete

Syl loves. All rights reserved. © Maira Gall.