10 September 2012

A Nice Picnic and off to Mama and Tatko...


Hello again Bloggers and Bloggerinen...Bryan is back on duty :)
(Skip to the bottom if you only are interested in Sports, LOL)

We're getting ready for the long trip to Poland tomorrow morning where we will see Syl's cute, funny & warm parents! Its been a while since we saw them last, so we are looking forward to the good times, good food and fun :)

Thanks so much for all the nice comments on our last post. Your kind and quick witted words give us energy and motivation in our busy lives!

Blessed with a little luck from the Sun gods and our vacation starting at the same time, we decided to take another trip to Füssen (Liebe Grüße to the Füssen-Girl Saskia :-)), and enjoy a nice peaceful picnic. There's just something about the small towns and all those cows chillin out that relaxes me. I come from the very fast paced city of Los Angeles where there are not too many cows wandering on the countryside, hahaha. 

While approaching our picnic spot, I peered over and saw the Sommerrodelbahn (Bobrun)... and thought today is a good day for this! So got the tickets, was ready to go, and of course Syl had to say "Be careful   Bry!". I play lots of sports, so no chance something could go wrong, right??! So I'm racing down the curvy pipe and sure enough... got ummm.. a little tooooo much speed... and CRASHED, TUMBLED and SLID to a STOP!! Only a few burns on my shoulder and a bleeding arm to show for my "short" journey, but I still raced down another 5x... Still a child at heart and Ego repaired. :))) 

While I was racing... errrr crashing, Syl found the perfect Picnic spot and here are some photos:



*

Always with us "Czas odnaleziony" by Mimi and Zorki :-) as Syl already introduced 
:-)))


*

Keep calm and crochet on as Syl says (You won't catch me doing this) ;-))
*


*


*


Syl's little friend hijacking her Tea Towel. ;-))
*


*



And especially from Syl to Sylwia who loves Füssen :-))))


OK, and now a short update for all you Sport followers, especially Jutte's husband.
After my favorite baseball team the LA Dodgers spent an "enormous" amount of money on big talent players over the last month, designed with a Win Now mentality, they have instead gone on to slowly lose control of the division and risk missing the playoffs after many key losses... Always a Soap Opera in LA, grrrrr!!
On the bright side, my Dallas Cowboys football team has started the season off in good form by beating the 2011 champs handily... Go Boys! 

So blogger friends, looking forward to hearing from you soon.
Take care!!!


38 comments

  1. What a gorgeous little picnic spot! I'm sure you had a great time :)
    Have a fun and safe trip to Poland!
    Hugs to you both,
    Duni

    ReplyDelete
  2. Liebe Syl und Bry,
    wow, wow, wow, traumhafte Bilder!!!
    Hast Du Bry in einem Stück mit nach Hause genommen? hihihihi Ich hoffe, die Verletzungen sind nicht soooo schlimm....;-))))))))))
    Ich wünsche euch eine schöne Woche bei Deineer Familie, kommt gesund zurück...kein Sommerrodeln mehr, okay?:-))))))))))
    Seid lieb gedrückt und Buzka,
    Eure Barbara

    ReplyDelete
  3. Liebe Syl, lieber Bryan,
    wundervolle Fotos sind bei Eurem Picknick entstanden!!! Und das Foto von Neuschwanstein, WOW!!! Bryan, schön, dass Du trotz einiger Blessuren soviel Spaß hattest und danke für diesen herrlichen Post, über den ich sehr gelacht habe!!!! Udn danke, dass Du Deine Frau so liebevoll unterstützt!!!! Ihr beiden seid echt toll!!!!
    Viel Spaß in Polen und lasse es Euch gut gehen!!!!
    Całuję cię!


    Ganz liebe Grüße an Euch 2,

    Birgit

    ReplyDelete
  4. Wunderschön, das muss eine tolle Atmosphäre sein!
    LG
    Taty

    ReplyDelete
  5. Dear Syl, Dear Bryan,

    what a funny story about your wonderful day. I hope you feel okay now, Bryan, after this crash. I, especially love this knitting at a picknick. So relaxing - eventhought that I can hardly knit :) Have a save trip to Poland and lot's of fun.
    Cheers
    Jana

    ReplyDelete
  6. mimo ,ze nic nie panimaju:)))..to i tak piękne zdjęcia:)))

    ReplyDelete
  7. Liebe Syl, lieber Bryan,
    sehr schön euer Ausflug und das Picknick, tolle Fotos habt ihr gemacht.
    Wenn es Google richtig übersetzt hat ;-) dann hast du dich verletzt, armer Bryan ich wünsch dir gute Besserung und euch beiden viel Spaß bei der Familie.
    Alles Liebe von Tatjana

    ReplyDelete
  8. Wunderschöne Picknick Fotos. Da hast du das Wetter noch gut genutzt :)

    LG Amarilia

    ReplyDelete
  9. Hi Syl and Bryan,
    so tolle pink-picnic-pics! Wirklich, eine Augenweide! Dann könnt ihr Euch ja jetzt gegenseitig kühle Umschläge machen, oder? Mannomann! Ich wünsche Euch eine wundervolle Zeit mit Syls family! Bringt ein paar schöne Bilder mit!
    Liebe Grüße
    Mina

    ReplyDelete
  10. Enjoy your trip in Poland! I was affraid of your arm but I realised that you can write this post so everything is ok ;)

    ReplyDelete
  11. Liebe Syl, lieber Bryan,

    vielen Dank für die wunderschönen Bilder und die nette Story ;-))

    Ganz liebe Grüße

    fräulein glücklich

    ReplyDelete
  12. Liebe Syl!
    Es ist wunderschön bei Dir! Tolle außergewöhnliche Fotos!!!
    Liebe Grüße
    Ulla

    ReplyDelete
  13. Oj zazdroszczę Wam tych wspaniałych miejsc na pikniki:)

    ReplyDelete
  14. How lovely pink picnic:))) a u mnie tak mało różowego...muszę konicznie to zmienić. No i zabrać się za robótki...w końcu jesień za pasem...

    ReplyDelete
  15. miłego wspólnego czasu z rodzicami :) w Polsce ma być ładna pogoda :)

    ReplyDelete
  16. Hallo Ihr beiden,

    also erst mal: Die Fotos sind wieder herrlich!!!!!!! So ein schönes Picknick..... da wär ich auch gern so ein kleiner "Hijacker" gewesen...
    Und Bryan, Du erinnerst mich an meinem Mann.... sind doch alle gleich... bei ihm hieß es vor ein paar Jahren (auch beim Sommerrodelbahnfahren): WER BREMST VERLIERT!.... ja und was soll ich sagen ich hab gewonnen und mein Mann hatte die Blessuren.... ihn hat es volle Kanne aus der Bahn geworfen...Männer! ;o)
    Ich wünsch Euch ganz viel Spaß in Polen bei Syls Familie!

    Liebe Grüße
    Christine

    ReplyDelete
  17. ja podobnie jak Qrka, mało co panimaju ;) ale zdecia obejrzałam z przyjemnoscia :)
    rozczuliło mnie serduszko na raczce rozowej miski ;)
    pozdrowienia dla Was!

    ReplyDelete
  18. hej kochana Ty moja no i witam również Bryana:)
    zawsze czytam Twoje posty od deski do deski:) uśmiałam się z Bryana wstawek sportowych:)
    No i mały wypadek! - Ty uważaj na niego kobito:P hehe
    piknik przewspaniały, Twoje zdjęcia są takie niesamowite i takie żywe, pełne kolorów, że chce sie tam być razem z Wami:*
    i jakie widoki.... no nie mogę! a ja siedzę teraz w pracy i za oknem mam wrocławski Park Przemysłowy, gdzie same magazyny i hale produkcyjne;/ a fe! :)
    Uwielbiam takie nieśpieszne klimaty... jesteś mistrzynią w ich upamiętnianiu.
    przesyłam ciepłe myśli na resztę tygodnia:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Slicznie dziekuje Aniu ja tak samo podziwialam wasze wakacyjne fotki :-)

      Delete
  19. Zdjecia oddaja pikeny klimat jakWam towarzyszył , a ja tez juz jestem szczęśliwa posiadaczka książki :))
    pozdrawiam zdrówka zyczę
    Ag

    ReplyDelete
  20. Thanks for this lovely pictures & the nice story . I think you `re still on the road to Poland . Syl it`s a pitty that your parent`s dog still is gone , sometimes it`s better to let them go , not for us humans , but for the animals . We must do this more than one time ! But I hope that everybody will get a great time there .
    So bye bye , take care ,
    Christine

    ReplyDelete
  21. Kochana ty zawsze tyle włóczki zabieras zna kazdy piknik?A co Bry robi kiedy ty dziergasz???Pozdrawiam,zycze udanej wyprawy w gronie rozdzinnym:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hohi tak wszystkie bo nigdy nie wiem ktory kolor mi sie nastepny zachce nawet teraz mam wszystkie obok siebie w autku :-) plus nozyczki w portfelu hahaha. A bryanek kladzie glowke na moje nozki i sobie czyta albo pochrapuje ;-) buzka dziekujemy

      Delete
  22. A Blue do dziadków nie pojechał na wakacje ????????
    no i własnie nawiązując do ABilly, Ty z tym worem włóczek na pikniki latasz i z tym olbrzymim różowym nocnikiem ???????

    ReplyDelete
    Replies
    1. Blusiek w domku zostal z nasza sasiafka :-) tak Asiula wszystkie no nigdy nie wiem na jaki kolor mnie wezmie ;-), na szczescie sa leciusienkie jak pioreczko :-) sciskam Slonko

      Delete
  23. Aż mi się zachciało takiego babio-letniego pikniku...

    ReplyDelete
  24. Wundervolle Picknick-Bilder - das sieht nach einem traumhaften Platz aus!

    Hoffe, ihr konntet die Heimreise ohne schwerwiegende Verletzungen antreten!

    Liebe Grüße,
    Eva

    ReplyDelete
  25. Uśmiałam się z komentarza Qrki:):):)
    Ja tylka mam pytanie jak duże jest wasze autko???? Starczyło miejsca dla Was po tym jak zapakowałaś te wszystkie absolutnie niezbędne rekwizyty??? :):):)
    Bezpiecznej drogi i wspaniałego pobytu u Mamy i Tatki:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hihihi jak widac na fotkach jeden koszyk i
      pled spokojnie mieszcza sie w autko. A ten model tak ma :-) lubie miec ladnie w domeczku no i tak samo na pikniku :-)))))))) muzyke z lat 50, pycha jedzenie, mile towarzystwo tak jak Mimi i Zorki w swojej ksiazce, enjoy slow life :-) robie tak ze wszystkim czy to piknik czy sklep to taki juz moj styl zycia. No i przydaja mi sie rozne fotki do celow marketingowych :-))) pisze z autka wiec mam nadzieje nie narobilam bledow bo ledwo co widze. Mysiulku zycze ci cudownwgo tygonia, sciskam i jeszcze raz dziekuje za prezenty.

      Delete
  26. Liebe Syl... ich wünsch euch eine ganz ganz tolle Zeit bei deinen Eltern. Lasst es euch gut gehen und ich freu mich schon jetzt, wieder von dir zu lesen!

    Ganz liebe Grüße an dich, Martina

    ReplyDelete
  27. Hallooo ihr Zwei,
    da lese ich hier meinen Namen :)) Danke für die lieben grüße und DANKE für das letzte Foto. Mein Herz macht Luftsprünge!!! Es ist sooo toll ein Stück Füssen zu sehen.
    Es wird nu wirklich ganz bald zeit endlich wieder hinzufahren.
    Ich wünsch euch eine schöne zeit bei syl´s eltern.

    eure Saskia <3

    ReplyDelete
  28. Kochana cudne miejsce, śliczne fotki no i dzierganko w takich miejscach musi być czystą przyjemnością. Troszkę mnie nie było u ciebie ale już jestem bo bardzo się stęskniłam za Twoimi klimatami. Uściski slę.

    ReplyDelete
  29. Syl kochana, prosze przetlumacz Bry bo duzo mi sie na jezyk zbiera a nie chce sie anglojezycznie zlbaznic, powiedz mu ze ma swietne poczucie humoru i to wspaniale ze z takmi dla Ciebie, dla nas tutaj pisze i genralnie wspaniale pisze, usmiechnelam sie w glos (o ile mozna tak powiedziec) nieraz czytajac powyzszego posta i ogromnie zdziwiona jestem ze wcale nie jest codziennoscia zeby krowy chodzily po ulicach, jak to nIE?! ;o)))))))

    Miejsce na piknik macie najpiekniejsze! Ten disenyowski pierwowzor w tle - bajka po prostu bajka :o) zdecia pasuja do bajki bo sa bajeczne i masz ksiazke masz TE KSIAZKE! =o)))))))
    Mogloby byc fantastyczniej?
    Buziaki i pozdrowienia dla Was.

    ReplyDelete
  30. Patrze sobie na twoje zdjecia i sie rozmarzylam....jakos tak:)))
    Milego dnia Syl :)))

    ReplyDelete
  31. Hey Brian - you are super ...
    Thank you vor the sport-information vor my husband ... that was funny ...
    He is looking forword vor the game from 1860 tomorrow - I now - not the right club vor you ;-)
    We hope you an d Syl have a good time with the parents ...
    Jutta

    ReplyDelete
  32. das sieht so wunderwunderschön aus!!!!
    die farben sind einfach der hammer!

    lg nora

    ReplyDelete

Syl loves. All rights reserved. © Maira Gall.