13 September 2012

Cat Post


Hallo Ihr lieben, Czesc kobitki:-)

Wir schicken Euch ganz liebe Grüße aus dem Urlaub, Katzengrüße denn Katzen gibts hier bei Mama u  Papa genug:-) Ich stelle vor... 
Junior:-)

*

Posylama Wam pozdrowienia z naszego malego urlopu:-) Pozdrowienia kotkowe bo kotkow ci u moich rodzicow pod dostatkiem. Przedstawiam Wam Juniora:-) 



Junior ist 9 Monate alt, bei meinen Eltern sei 3, gefunden im Gebüsch ausgemagert, ohne Haare im Gesicht und sehr krank. Dann ging es ihm viel besser bis ein Nachbarn ihm ein Tritt verpasst hat!!!! sodass er jetzt eine Fraktur im Becken hat und seit dieser Zeit hinkt und nur noch im liegen auf der einer Seite isst!
Wir morgen früh operiert, drück uns bitte die Daumen!:-)

*

Juniorek ma 9 miesiecy, od 3 miesiecy jest u moich rodzicow, znaleziony w krzakach wyglodzony, chudziutki, bez wlosow na buzce i chory. Po krotkiej kuracji  Juniorek czul sie swietnie i brykal jak to przystalo na malego kotka do czasu az pewien sasiad sprzedal mu kopa!!!!
Junior ma peknieta miednice, kuleje i je lezac na jednym boku:-(
Jutro o 8 rano bierzemy go na operacje trzymajcie kciuki!

*

Kapany:-)


Meine Eltern nennen ihn "Gewaschen" denn seine Besitzer waschen ihn mindestens 1 mal pro Woche damit er die Wohnung und die Sofas nicht verschmutzt schade nur dass sie dabei vergessen ihn zu füttern:-((  Mehrmals am Tag hier bei uns um sich zu stärken:-)

*

Tego kotka moi rodzice nazywaja "Kapany" poniewaz wlasciciele kapia go przynajmniej raz na tydzien zeby im nie brudzil kanapy, szkoda tylko, ze zapominaja go nakarmic.
Przychodzi tu kilka razy dziennie na dokarmianie:-)

*

ES SIND NUR 2 von der riesen Menge Katzen die hier täglich Hilfe suchen:-( Aber ich will Euch den Abend nicht zu traurig machen. 
Ich ärgere mich ununterbrochen über Menschen die diesen süßen, liebevollen Wesen so viel Schmerz hinzufügen können!

*

To tylko 2 z masy kotow ktore przychodza tu codziennie po pomoc:-( Nie chce zasmucac wam wieczoru...
Ciagle wsciekam sie jak patrze na te wszystkie bidy i zastanawiam sie jak mozna sprawiac tym kochynym cudownym stworzenio tyle bolu!

*

Umso meeeeeeeehr Grüße an aaaaallleee liebe Katzen-, Hunde-, Hasen und andere MAMAS!:-) unter Euch hier und es sind gaaanz viele das weiß ich! ihr seid einfach klasse!!!!!!!!!!!!!!!!

Naaaajcieplejsze pozdrowienia dla wszystkich Mam i tez tych mam od kotow, psow, kroliczkow itd.!:-) a wiem ze jest was tu miedzy nami mnostwo, jestescie cudowne!!!!!!!!!!!!!!

XOXOXO

Syl


48 comments

  1. serce się kroi na te historie. ja jutro przywożę do domu swojego pierwszego kota i płakać mi się chce, że mój będzie miał tak dobrze, a tyle innych jeszcze cierpi :/ trzymam kciuki za Juniora

    ReplyDelete
  2. Smutno mi się zrobiło, mam nadzieję, że Junior będzie zdrowy po operacji i wszystko pójdzie dobrze. Koniecznie napisz co i jak bo teraz będę miało tylko to w głowie. Do moich rodziców przychodzi kotka także na dokarmienie oraz na dogłaskanie. Ostatnio się nie pojawiła, rodzice w strachu i co się okazało. Sąsiadka sprzedała jej kopa bo przeszkadzało jej, że przechodzi przez korytarz w bloku do mieszkania moich rodziców. Ręce opadają... Dlatego jestem z małym myślami, a sąsiadowi niech noga uschnie:D

    ReplyDelete
  3. nie potrafia zwierzątka nauczyc a potem zamiast byc na siebie wscieklym to karza zwierzeta.. to sa wlasnie idioci a nie ludzie.. ehh

    w kazdym badz razie kociaki sa sliczne, mam andzieje ze operacja sie uda i znowu bedzie brykac :)

    ReplyDelete
  4. Trzymam kciuki za Juniorka...
    Ludzie to sa jednak bestie....:(

    ReplyDelete
  5. I do not understand that people can be so cruel. Poor Junior, hope he gets well.

    Hugs

    ReplyDelete
  6. Ludzie bywają niesamowicie okrutni...

    Udanego urlopu :) Trzymam kciuki za Juniora!

    ReplyDelete
  7. bardzo piekne kociaci szkoda ze spodkalo ich tyle przykrosci. Ludzie sa czasami wstretni. Mam nadzieje ze operacja sie uda.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  8. A mnie cieszy, że jednak są ludzie tacy jak rodzice Syl i inne "kocie mamy" , które zawsze zadbają o swoje i nie swoje koty :-)i oby takich osób było jak najwięcej.

    ReplyDelete
  9. Liebste Syl,
    oooooohhhhh, wie sind sie süüüüüüüüüüüüüüüß!!! Und das Menschen so grausam sein können...unfassbar!!!!
    Liebe Grüße an Deine Eltern, toll, daß sie sich um die armen Würmchen kümmern!
    Drück Dich und bis bald, Buzka,
    Deine Barbara

    ReplyDelete
  10. Biedne Stworzonka! Trzymam kciuki za operację całuski dla tych Słodziaków i dla Ciebie Kochana!!

    ReplyDelete
  11. Sylwiuśśśśśśśś//jakie one cudne..i jakie maja szczęście...oj pokrewna dusza moja ta twoja mamcia:)?)) trzymam kciuki:))

    ReplyDelete
  12. Liebe Syl,
    "vom Nachbarn einen Tritt verpasst"? Wie bitte??? Wie grausame Menschen es doch gibt!?! Deine Eltern sind ganz toll und haben ein so großes Herz! So etwas bewundere ich zutiefst!
    Herzliche Grüße
    Mina

    ReplyDelete
  13. Moa droga, no tak już jest, jeden będzie krzywdził, a drugi pomagał,ja też tego nie pojmuje, a Juniorek podobny do mojej Krówci, a Kąpany do Namolniaka :)
    buziaki

    ReplyDelete
  14. Biedne stworzenia...
    Ale cudownie wiedzieć ,że są Tacy Cudowni ludzie którzy im pomagają ! I czynią ich świat nieco lepszym.

    ReplyDelete
  15. Liebe Syl,
    der Nachbar sollte mal aufpassen, dass er nicht am Ende einen Tritt bekommt! Und zwar einen kräftigen in den Hintern!!! Unglaublich, wie brutal manche Menschen Tieren gegenüber sein können!!! Sowas macht mich wütend und traurig! Umso erfreulicher, dass Deine Eltern sich so rührend um die vielen Tiere kümmern!!!

    Ganz liebe Grüße, Birgit

    ReplyDelete
  16. omg liebe Syl,
    mein Herz blutet wenn ich das lese, ich muss weinen, es ist so traurig.
    Kannst du nicht eine mitnehmen für Blue.
    Ich drück dich ganz doll und kümmer dich schön um die armen Katzen.
    Alles Liebe von Tatjana

    ReplyDelete
  17. Liebe Grüße an deine Eltern! Sie sind toll!

    Britta

    ReplyDelete
  18. Nie mogę patrzeć na cierpienia zwierząt, po prostu nie mogę... :( Dobrze, że są tacy opiekunowie jak Wy...

    pozdrawiam, papa

    ReplyDelete
  19. o rany .. jak tak można traktować kogokolwiek? nieważne czy zwierze czy człowiek.. //ehh :( trzymam kciuki za operacje Juniora! wytarmosc za uchem ode mnie wszystkie odwidxajace was koty :)

    ReplyDelete
  20. Total fatal...
    Dobrze, że są tacy ludzie jak Wy...
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  21. Bidulki..mimo cierpien jakie przeszly- nadal piekne. Masz kochanych rodzicow;-) Pozdrawiam !

    ReplyDelete
  22. hej hej kochanieńka...
    Cierpienie zwierząt wyrządzane ludzką ręką to mój słaby punkt. Kocham zwierzęta ponad wszystko i zawsze bardzo boli mnie serducho, gdy widzę czy słyszę o bestialstwie ludzi i o tym jacy potrafią być dla tych czy innych psiaków/kotów okrutni...:(
    Dobrze, że na świecie są jeszcze dobre duszyczki, które potrafią mimo tych nieszczęść pomóc biednym zwierzakom:***
    Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że ludzi, którzy niedokarmiają, biją i zabijają zwierzęta powinno się pakować na długie lata do więzienia...
    często wspieram fundację goldenów, która w pseudohodowlach znajduje dzień w dzień mnóstwo niedożywionych i pobitych zwierząt:(
    trzeba pomagać...
    dziękuję Wam i Waszym rodzicom:*
    a kotki są przesłodkie i trzymam za nie mocno kciuki, tak jak za wszystkie pozostałe.
    buziaki posyłam

    ReplyDelete
  23. ....no coment...no bo co tu powiedzieć....
    pozdrowienia dla ludzi wielkigo serducha...

    ReplyDelete
  24. Rany Syl no wierzyć się nie chce , co za ludziska !!! , dziękować Bogu ze twoi rodzice są tak wspaniali !!! i pomagają tym kocim istotką , kapany jakie ma piękne oczy i jakie smutne :( , uściski dla waszej rodziny

    ReplyDelete
  25. Da gebe ich Dir absolut recht, sowas kann ich auch absolut nicht verstehen!!! Hier in der Gegend haben dafür ganz viele Katzen ein neues zuhause gefunden, andauernd erzählt mir jemand, er habe jetzt eine Katze! Ich ja auch, allerdings schon seit 16 Jahren!!
    LG
    Tinka

    ReplyDelete
  26. Kochani Rodzice i słodkie kociakowe bidulki :(( nie rozumiem ludzkiej głupoty ... a u mnie kocia rodzinka sztuk 7 już niedługo będzie rozchodzić się po nowych domkach .. ściskam mocno i gorąco pozdrawiam Rodziców .. ps. trzymam kciuki za kocią operację !!

    ReplyDelete
  27. Liebste Syl,

    ...ich bin so dankbar dafür, dass es Menschen wie Dich und Deine Eltern gibt, die ein so großes Herz für Tiere haben ♥ Auch ich verstehe nicht, wie (viele) Menschen so grausam mit anderen Lebewesen umgehen. Unfassbar! Macht mich wütend und traurig!!
    Knuddel die lieben tapferen Katzen von mir. Ich hoffe mit Junior verläuft alles gut, ich drück ganz fest die Daumen!!
    alles Liebe,
    Duni

    ReplyDelete
  28. Liebe Syl,
    ich bin fassungslos und merke, wie mir eine Gänsehaut über den Rücken läuft...die Nachbarn sollte mann...grrrr, so was macht mich so sauer!!!!!
    Grüße deine Eltern ganz lieb von mir, ich finde es supertoll, was sie machen!!
    Herzlichst
    Claudia

    ReplyDelete
  29. Liebe Syl ,
    vielen Dank für deine Zeilen aus dem Urlaub bei Mama & Papa ! Wie grausam können Menschen nur sein - ich verstehe so Etwas überhaupt nicht !!!!
    Ich hoffe die Operation beim dem kleinen Kerl verläuft gut ♥
    Liebe Grüße an deine Eltern , die sich den Samtpfoten so lieb annehmen .An ihnen sollten sich Viele ein Beispiel nehmen .
    GGGLG ,
    Christine

    ReplyDelete
  30. Buraka, który kopnął kota proponuję do wora i na dno rzeki!!!! Ludzie są podli!!Trzymam kciuki za Młodego:)

    ReplyDelete
  31. Witaj Sylwia
    Jaka urocza kocia gromadka:) Ja jestem co prawda ,,psiara,, ale foteczki mnie zauroczyły:)
    Ściskam cieplutko

    ReplyDelete
  32. śliczniaste sa , 3mam kciuki za Juniorka , a te bestie co męcza zwierzenta zamknęłabym w małej klatce ...
    pozdrawiam
    Ag

    ReplyDelete
  33. Trzymam kciuki od rana, od samego wstania. I nie przestanę, dopóki nie dasz znać, że jest dobrze. Bo musi być dobrze :)

    Naprawdę, gdy czytam takie historie, czuję, że mój pacyfizm ma swoje granice i robiłabym tym potworom to samo, co one zwierzakom :(

    Widzę, że z dobrym serduchem i pozytywnym nastawieniem do świata to Ty się w Rodziców wdałaś.
    Uściskaj ich od kociary-blogary, czyli od fu, dobrze? :)

    :*

    ReplyDelete
  34. nosz qrwa aby temu sąsiadowi tak noge urwało w samym biodrze
    sory, że klnę ale nic innego mi sie w tym przypadku na usta nie ciśnie :(

    ReplyDelete
  35. Ech ludzie są wstrętni... czasem mam ochotę takiemu potworowi też coś zrobić... i parę razy rzeczywiście nie wytrzymałam, też sprzedałam kopa... Nadziwić się czasem nie mogę ludzkiej obojętności, głupocie albo wręcz bestialstwu, skąd to się w nas bierze???
    Twoi rodzice robią kawał porządnej roboty - wspaniali ludzie, o wielkich sercach. I nie dziwne, że taką cudowna córkę mają w takim razie!! Przecież dorastając w takim domu nie mogłaś być inna :))
    Mam nadzieję, że uda mi się pewna sprawa - i odrobinkę uprzyjemnię Ci dzisiejszy dzień, oby! Bo Juniorek jest taki śliczny i tak martwię się teraz o niego, więc dla Ciebie na pewno to też duży stres...

    ReplyDelete
  36. We mnie zaraz się gotuje jak czytam o takiej bezprawiu, braku totalnej empatii, mózgu i wrodzonej głupocie, że zwierze to tylko zwierze!I może dlatego od lat 1% podatku przekazuję na schroniska bo wierze, że czlowiek sam jest sobie winien a te małe bezbronne i często skarcone zwierzaczki w swoim i tak krótkim życiu nie zaznają czym jest miłość;_(((ale dobrze, że świat się skłąda z tych dobrych i złych a potęga leży w nas!!trzymam mocno kciuki kochana i daj znać jak się operacja udała

    ReplyDelete
  37. Powodzenia!!!!! Młody kocurek więc musi mu się udać!

    ReplyDelete
  38. Och Syl! Smutny ten dzisiejszy post, choć tak śliczne kociaki na zdjęciach:( Niestety, ludzie zapominają o tym, że kotek czy piesek to nie zabawka, nie biorą zwierzaka do domu z pełną świadomością konsekwencji i obowiązków z jakimi się to wiąże:(

    ReplyDelete
  39. Liebe Syl

    ich drücke ganz fest die Daumen für die OP. Ich werde immer so wütend, wenn ich höre, wie Menschen mit Tieren umgehen. Unfassbar! Zum Glück gibt es auch immer Menschen, die sich kümmern. Am liebsten möchten wir immer alle aufnehmen, aber das geht ja leider nicht.

    Habt noch schöne Tage und viel Spaß beim Antikhändler..... :-)))

    LG Chris

    ReplyDelete
  40. Oh ja, sowas ist so schrecklich und ich kann es auch nicht verstehen :( Katzen sind doch die coolsten (Haus)Tiere die es überhaupt gibt!!! Unsere kam leider vor 2 Jahren nicht mehr nach Hause und ich bin immer noch so traurig und vermisse sie so sehr, wenn ich an sie denke!
    Da wir dann ein kleines Baby hatten und wussten dass wir umziehen werden, haben wir seit dem keine mehr geholt. Aber wenn wir umgezogen sind, werden wir auf jeden Fall wieder eine Katze haben!!!!
    Das ist ganz toll, was deine Eltern machen!!!

    Liebste Grüße,
    Hanna

    ReplyDelete
  41. biedny :( kopa to ja bym wypłaciła,ale temu facetowi!!!! ehhhhh

    ReplyDelete
  42. No to wiadomo po kim Syl ma takie zamilowanie do kociakow. Te ze zdjec sa urocze :)
    usciski dla Mamy rowniez

    ReplyDelete
  43. Ojej :( biedaczysko... brak słów na takich ludzi/nie-ludzi...
    Trzymam kciuki!

    ReplyDelete
  44. Aż zgrzytam zębami ze złości na tak podłych ludzi! Moja mama ma cztery koty, same przybłędy. Nie wyobrażam sobie, że ktoś mógłby im zrobić krzywdę, chyba bym takiego delikwenta ze skóry obdarła!
    mam nadzieję, że kocurek wróci do zdrowia. :)

    ReplyDelete
  45. Nie mam słów na takich opraców.Oby kotek doszedł do siebie.

    ReplyDelete
  46. Syl kochana jak kotek? już lepiej?
    kupiłaś dywanik?:)
    zajrzyj sobie jeszcze do mnie, na dole posta mała aktualizacja z moją szafeczką na wino jeszcze w stanie surowym!:)))
    buzioole

    ReplyDelete

Syl loves. All rights reserved. © Maira Gall.