:-)
Heute wird der Text ein bisschen ;-) länger als sonst denn ich möchte Euch ein bisschen mehr über mich erzählen und hoffe sehr dass Ihr es ok findet:-)
Warum?
Ich halte gerade was in der Hand und heule, denn es ist schon wieder eine Bestätigung für mich dass Träume wahr werden können.
Mein lieben mein Leben war schon immer ziemlich schwer und sehr turbulent.
Ich komme aus einer armen Familie und habe schon alles Mögliche erlebt, von schweren Krankheit meiner Mutti, Arbeitslosigkeit meiner Eltern, Hunger, Hilfslosigkeit und ständigem Kampf gegen verschiedene, schlimme Lebensumstände. Ich musste immer arbeiten um meine Familie zu unterstützen, ich studierte am Tag und arbeitete in der Nacht um mein Studium bezahlen zu können, ich habe nie geschlafen;-) Es gab auch Zeiten dass ich unter der Woche in Sachsen studierte und am Wochenende in München die ganzen Tage bis spät in der Nacht arbeitete denn in Sachsen gab es keine Jobs:-( Das war eine sehr schwere Zeit für mich.) Nach dem Studium ging es mit dem Leben ein bisschen aufwärts:-), ich lernte Bryan kennen:-), arbeitete zeitlang für ein deutsches Unternehmen in England vemisste aber Bryan der in Deutschland lebte schrecklich! 1,5 Jahre lang! Ich war so froh wenn ich dann wieder in Deutschland war, irgendwann haben wir auch geheiratet, ich bekam einen Job und so langsam war alles wieder besser. Mein Leben bestand schon immer aus Kampf und harter Arbeit, aber auch aus Träumen! In meinem Leben fehlte vieles es hat mir aber nie an Liebe gefehlt, denn egal wie arm wir waren oder wie krank meine Mutti mal war und wie verzweifelt mein Papa war ale er so lange keinen Job hatte waren wir immer ein Team, wir haben uns nie was zu Weihanchten geschenkt aber wir schenkten uns immer Liebe!
Diese Liebe gab mir immer soooo viel Stärke und so viel Freude die kleinsten Sachen im Leben zu geniessen und schätzen zu lernen. Diese Liebe stecke ich in alles was ich mache und sie bringt mir Momente wie dieses:-))) Ich halte in der Hand die neue We love living:-)) mit unserer Homestory die ich selber fotografieren durfte. Die allerliebste Caroline hat sie wunderbar und liebevoll gestaltet, danke dafür du liebe!!! und ich sitze und heule und sitze und heule! Mädels sorry dass ich heut so Zeug schreibe aber ich will dass ich nur versteht was das für mich bedeutet und ich will mich bei Euch bedanken denn auch ohne EUCH hätte ich vielleicht nicht die Motivation hier was zu machen! Ihr habt mich hier so gut aufgenommen mit meinem Stil und meiner chaotischen Art! Für Euch schreibe ich doch hier diesen Blog also Danke danke danke!!!!
In English klingt das alles irgendwie cooler also...;-) " Believe in yourself, dream, create, love, blog, crochet etc":-)))))!
*
Moje kochane to bedzie ciut dluzszy post niz zwykle a to dlatego, ze trzymam wlasnie cos w lapkach ale nie chce ot tak o tym pisac... chce Wam napisac wiecej o sobie z wielka nadzieja, ze przyjmiecie to dobrze gdyz to dosyc intymny post:-)
Wiecie moje zycie bylo zawsze dosyc trudne, pewnie jak wielu z Was, pochodze z biedniejszej rodziny i przezylam juz wszystko mozliwe, od ciezkiej choroby mojej mamy, braku pracy rodzicow, biedy, glodu, bardzo ciezkich chwil. Studiowalam w dzien, pracowalam w nocy zeby jakos utrzymac siebie i rodzicow. Pamietam nawet czasy, kiedy na uczelnie podczas tygodnia bylam w Sachsonii a na weekendy jechalam do Monachium zeby pracowac cale dnie i wieczory bo w Sachsonii nie bylo pracy:-(( mam wrazenie, ze nigdy nie spalam;-) Po studiach troche sie polepszylo, poznalam mojego Brynka ale wyjechalam do Angli, pracowalam wtedy dla niemieckiej firmy i zbieralam pierwsze doswiadzenia zawodowe ale cale 1,5 roku tesknilam za Bryankiem straszliwie, jaka bylam happy jak juz wrocilam do Niemiec i pobralismy sie, dostalam prace tutaj i tak powolutku sie dorabiamy:-) Zawsze bylo ciezko, wszystkiego nam brakowalo, no prawie wszystkiego... nie wazne jak ciezko bylo zawsze byla milosc! Nie mielismy prawie nigdy w moim rodzinnym domku prezentow pod choinke ale obdarowywalismy sie miloscia. Ta milosc tak niesie mnie przez zycie, wkladam ja we wszytko co robie i to ona chyba wlasnie miedzy innymi spowodowala ten moment jaki przezywam teraz:-) W lapkach trzymam nowe wydanie We love living z home story o nas, ktora obfocilam i napisalam, kochana Caroline wszystko pieknie zlozyla w calosc!
Nie pisze tego zeby sie chwalic pisze bo sama w to nie wierze:-) To dla mnie kolejny dowod ze marzenia sie spelniaja a dziele sie tym z Wami bo to tez duza zasluga Wasza! Dla Was przeciez pisze tego bloga, to Wy mnie motywujecie, przyjeliscie mnie chaotyczna tak jaka jestem! Dziekuje Wam! i ide ryczec ze wzruszenia! NO kurka taki glupol ze mnie!
Po angielsku to jakos brzmi lepiej wiec:-)... " Believe in yourself, dream, create, love, blog, crochet etc":-)))))
Hier meine Lieblingsseite:-)) * A tu moja ulubiona stronka:-))
Hier meine Lieblingsseite:-)) * A tu moja ulubiona stronka:-))
| Czerwony napis EAT oczywiscie od naszej kochanej Al Czary z drewna KLICK!:-))) |
xoxoxoxoxo
Syl











Oh wowwwwwwwwwwwwwwwwww wunderschön geschrieben und ich könnt dich grad in den Arm nehmen und abbusseln:O))
ReplyDeleteLiebe Grüße
Silvia
Liebe Syl,
ReplyDeletedas was du erlebt und wie du es geschrieben hast hat mich so berührt...ich gönne es dir von Herz:)Genieß es!
Mach weiter so....
Liebe Grüße
Tina
Syl Kochana, ten post utwierdza mnie tylko w przekonaniu jak wspaniałą jesteś osobą! Gratuluję Ci sukcesu i wytrwałości w dążeniu do celu. Podziwiam Cię!
ReplyDeleteBuziaki! :) :*
Tak trzymaj Kochana! Sukcesy uskrzydlają :) A przy okazji motywujesz innych.
ReplyDeleteJakoś przeoczyłam nowy wygląd bloga, ale to pewnie dlatego, że w wersji mobilnej wszystkie wyglądają tak samo.
Ładnie jest :) Przejrzyściej.
Liebe Syl,
ReplyDeletedas ist ja ganz wunderbar!
Ich freue mich wahnsinnig für dich! <3
Ich verstehe dich da vollkommen, gerade durch solche Stationen
im Leben lernen wir was wirklich wichtig ist
und schätzen und geniessen solche Momente umso mehr! ;-)
Pozdrawiam
Karolina
Liebe Syl...
ReplyDeleteDu bist der Wahnsinn!!! Wie viele von Deiner "Sorte" gibt es schon noch???
Immer muss man alles haben und umso größer desto besser....Aber Wie viele
gibt es noch wo einzig auch die Liebe das größte von allem ist???
Ich finde das sehr berührend und stelle mich zum Gruppenkuscheln an! Denn
auch ich würd Dich gerne jetzt mal einfach so in den Arm nehmen.
Mach weiter wie bisher! Du machst das sooo fantastisch!!!
Ganz , ganz liebe Grüße,
Daniela
Liebe Daniela ich bin gar nicht so toll! ich bin ganz normal und einfach nur happy und dankbar! und happy und happy und....:-))))))))) danke meine liebe, 1000 mal!
DeleteOh Syl,
ReplyDeletejetzt hab' ich bisserl Pipi in den Augen. Du hast das so vom Herzen raus geschrieben!
Ich freu mich ganz riesig für dich und mach bitte so weiter!!!
Liebe Grüße,
Annette
Liebe Anette, zu Dir muss ich auch noch rüber unbedingt, Dein Blog kenn ich noch nicht:-( Lieeben Dank dass Du mir auch so lieb schreibst! ich freu mich sehr!:-))
DeletePiękny wpis:) Aż sie wzruszyłam, ja też wierzę, że marzenia się spełniają, u mnie już wiele się spełniło, trzeba tylko marzyć i dążyć do celu i nie poddawać się. Gratuluję i pozdrawiam cieplutko, życzę jeszcze wielu takich spełnionych życzeń:)
ReplyDeleteDZiekuje Martus! i ciesze sie z Toba tak dobrze czytac, ze rowniez Tobie marzenia sie spelniaja:-))) Buzka
DeleteJakoś zupełnie się nie spodziewałam, że tak radosna dziewczyna, taka pogodna osoba jak Ty, może mieć taką trudną przeszłość. To kolejny dowód na to, że nie można się poddawać, że zamiast narzekać lepiej jest działać, że można iść do przodu i być niesiony przez tą miłość. Wszystkiego co najlepsze życzę ! No i oczywiście gratuluję, tego jaka jesteś, tego co tworzysz i tego co w życiu osiągnęłaś, a wierzę, że jeszcze dużo dobrego przed Tobą !
ReplyDeleteBiedroneczko Ty moja wiesz zapomnialam w tym moim tekscie dopisac ze nie tylko milosc ale i usmiech i humor sa wazne! Milosc dodaje sily a usmiech i humor zjednuje wspanialych ludzi ktorzy pomagaja przejsc trudne sytuacje, smiech rozladowuje stres, odgania smutek... to chyba taka moja recepta... milosc, usmiech, zyczliwosc i HUMOR:-)) dziekuje za zawsze tak mile slowa!
DeleteButki beda w nastepnym poscie, mialy byc dzisiaj ale dostalam magazyn i sie zaczelo;-)
Ja też uwielbiam pozytywne osoby w moim otoczeniu :) A post o bucikach, spokojnie....dla mnie najważniejsze jest to, że Tobie się podobają i wiem że są w dobrych rękach...tzn. na dobrych stopach ;)
DeletePozdrawiam !
Syl kochana gratuluję to wspaniale , musiałaś przejść długa drogę , wielu z nas tak ma , ale najważniejsze ze masz w sobie to najważniejsze miłość :) ściskam
ReplyDeleteOlenko mialam tez duzo szczescia bo ciagle spotykalam na tej trudnej drodze cudownych ludzi, ktorzy mi pomagali, no a ze milosc dodaje skrzydel to wiadomo wiec milosci wszystkim Wam zycze:-)) Olenko buzka!
DeleteWłaśnie ludzi których spotykamy na naszej drodze sa bardzo ważni !
DeleteLiebste Syl, meine Süße,
ReplyDeletedu hast das hier sooooo herzergreifend und rührend geschrieben, du bist eine tolle und superliebe Frau.
Ich freu mich ganz doll für dich und deine Homestory, morgen Früh gleich werde ich das Heft kaufen.
Herzlichen Glückwunsch liebe Syl, ich drück dich ganz doll und schick dir tausend Busserln, ichhabdichganzdolllieb
herzlichst deine Tatjana
:-))))))))))))))!!!!!!!!!!!!! Tatjanchen meine liebste Katzenmami lieben lieben Dank!!!! Ich schick Dir auch liebste Grüße!! und Bussis an die Katzis!!:-))
DeleteMeine Süße,
ReplyDeletedas hast Du wunderschöööön geschrieben!!!!
Ich hätte das Heft auch gern heute schon!!!! Bin sooo ungeduldig....noch eine gaaaanze Nacht!!!!! ;-)))))
Ich bin sososo froh, daß ich Dich kennengelernt hab und daß wir Freundinnen geworden sind!
Gern wäre ich jetzt bei Dir um mich mit Dir zu freuen und Dich zu drücken!!!!
Ich drück Dich aus der Ferne und schick Dir 1000000 Bussis,
Deine Barbara
P.S. Wir telefonieren!!! ♥
Süße you know I Lof you!!!:-))))
DeleteIch freue mich schon auf die neue Ausgabe der we love living und freue mich für Dich, dass Träume wahr werden können! :)
ReplyDeleteLG,
Tanja
Liebe Tanja, Dich kenn ich auch noch nicht aber ich "lauf" gleich schnell zu Deinem Blog! Umso mehr freu ich mich über Deine Worte:-)) Ganz liebe Grüße!:-)
DeleteHj Syl,
ReplyDeleteIch freu mich sooooo für dich und Brauch das Heft. Was du schreibst hat mich seeeehr berührt. Seit mein Pa nicht mehr ist, mach ich mir über manches was ich/man als Selbstverständlich ansieht meine Gedanken und bin sehr froh um mein Leben und um einfach alles. Ich wünsch dir nur das beste und bleib so wie du bist
Druck Di.
Sabine
HAllo Sabinchen DANKE! So ist es ich bin sooo dankbar dass ich heute das habe was ich habe! Sehr schön schreibst Du das und hast wunderschönes Herz:-)) LLLG Du Nachbarin :-))
DeleteSyl, zawsze wiedziałam, że Jesteś wyjątkowa, gratuluję Ci z całego serca i tego sukcesu a przede wszystkim wiary w siebie i w ludzi, wszystko co osiągasz jest dzięki Twojej wytrwałości i ciężkiej pracy. I tak jak piszesz wsparcie bliskich i ich miłość dodaje skrzydeł i pozwala góry przynosić. Życzę Ci samych takich sukcesów i dużo dużo większych bo, że takie będą nie trzeba mnie przekonywać.
ReplyDeletePrzesyłam moc uścisków,
Marta
Jeju Martus sprawiasz, ze sie znowu wzruszylam! Czys mozna sobie wymarzyc piekniejsze komantarze/reakcje niz Wasze??? bardzo bardzo to doceniam i i ciesze sie jak dziecko:-))) pozdrawiam cieplutko!
DeleteWie wundervoll! ich freue mich sehr für dich :) eine tolle Zeitung, die wieder eine tolle Story mehr hat :))
ReplyDeleteHerzliche Grüße
Franziska
Liebe Franziska ich kenne Dich noch gar nicht??? Das muss ich schnell nachholen!!! Danke!!!!
DeleteKochana Syl cieszę się razem z Tobą :))) należało Ci się powodzenia :))
ReplyDeletepozdrawiam
Ag
ujjjjj dziekuje, merci, danke i co tam jeszcze:-)))
DeleteLiebe Syl,
ReplyDelete...ich bewundere Deinen Kampfgeist und Deinen Lebensmut! Den Erfolg gönne ich es Dir von ganzem Herzen.
Herzlichen Glückwunsch zu dieser Veröffentlichung!
Liebe Grüße,
Lucia
Danke liebe Lucia! Ich freu mich sooo!! ganz liebe Grüße!!
DeleteGratuluję! Dobrze wiedzieć,że marzenia się spełniają. Życzę dalszych sukcesów. :-)
ReplyDeletedziekuje sloneczko i wzajemnie!!!!
DeleteMeine Güte - Syl - wie cool ist das denn?!
ReplyDeleteHoffentlich schaffe ich es morgen noch zwischen Kind und Haushalt in den Zeitungsladen zu kommen ...
Ich freue mich so sehr - ich kann gar nicht sagen wie - selbst das Wort "gigantisch" ist noch viel zu klein :-)
Jutta
hihii DANKE!!!! du allerliebste Jutta der Welt!:-))
Deletekolejnych kroków na przód, w kierunku lepszego jutra, z miłością i wiarą, że anioły istnieją i nie tylko marzenia, ale i cuda się zdarzają... :)
ReplyDeletepozdrawiam mocno***
Dziekuje Agniesiu!!!!:-)))
DeleteOoooh ist das toll!!! Und du hast es dir sowas von verdient!!! Und das schreib ich jetzt nicht nur, weil dein Leben nicht immer so toll war! Dein Stil ist so schön und besonders, das muss einfach in eine Zeitschrift!!! Oh man, ich muss schauen dass ich morgen unbedingt in nen Zeitschriftenladen komme!!!
ReplyDeleteLiebste Grüße,
Hanna
Oh mei oh mein liebe Hanna das ist sooo lieb was Du schreibst!!! ich danke Dir vom Herzen!!!! LLLG
DeleteHallo Süße, viel komme ich ja nicht zum Lesen, aber als ich echte Fotos von Dir gesehen habe, da musste ich doch ganz schnell reinschauen ;-). Was für ein wunderschöner Post, was für süße Bilder - Schönheit :-)! Und was für tolle Neuigkeiten - ich freu mich so für Dich!!! Alles, alles Liebe und dass noch mehr Träume für Dich war werden - maks :-)
ReplyDelete:-)************ das selber für Dich Du beste kreativste Mama ever!!!!!:-)))
DeleteWspaniale słyszeć takie dobre wiadomości. Gratuluję Ci z całego serducha!!!
ReplyDeleteWiem o czym piszesz, bo coś z Twojej historii miesza się z moją własną. Właśnie miłość to klucz do każdego sukcesu...
Powodzenia!!!
Kasia
To tez zycze Kasiu wytrwalosci i wiary i milosci:-))) Buziaki!
Deletegratuluje:)wszystkiego najlepszego życze:)jak rozumiem ten magazyn nie jest dostępny online?
ReplyDeletenie Agatko wyslac ci? dziekuje slicznie:-)))
Deleteaż mam dreszcze! zasłużyłaś sobie na to wszystko tym jaka jesteś wspaniała-doświadczyłam tego i czuje w każdej literce, która tutaj klikasz
ReplyDeletemoje gratulacje raz jeszcze,niech ta radość trwa jak najdłużej! powodzenia Kochana :*
Ufff tak sie balam reakcji ale dziekuje Wam z calego serducha za takie dobre przyjecie:-) Anitko
DeleteHallo, du Süße,
ReplyDeleteweißt du, was ich morgen früh mache? Ich flitze zum Zeitschriftenladen!
Die Zeitschrift muss ich haben!!!
Ich freu mich für dich. Herzlichen Glückwunsch, Schwesterchen;))
Viele liebe Grüße, Britta
P.S.: Victoria wollte heute nach der Thermoskanne gucken und da war der Laden weg:( Aber wir bleiben dran!
hahahah der Laden war weeeeeeeeeeeeg? hahahha Meine liebe süße Schwester:-)) ich habe sie online gefunden:-)) für glaub ich 19.90? Dann kauf ich sie dort! Danke sooo sehr für Eure Mühe!!! Busisis
DeleteSyluś, potwierdzasz teorię, że praca + bardzo ciężka praca + talent + wiara w to, co się robi = sukces, cokolwiek dla kogo on znaczy. Marzyć i spełniać swoje marzenia, krok po kroku. Winszuję, swędzi mnie nos, że to początek takiej jazdy, że ho ho:)Pozdrawiam bardzo serdecznie, Bea.
ReplyDeletenajważniejsze, że jest dobrze i marzenia się spełniają :)
ReplyDeletedalszych sukcesów, Kochana Syl :)
:*
Gratuluje, ciesze sie razem z Toba, to swietnie, ze Twoje marzenia sie spelniaja, to nagroda za ciezka prace i wszystko co w zyciu przezylas, oby tak dalej :)
ReplyDeleteLiebste Syl,
ReplyDeleteall das, was Du erlebt hast, das Schwere und das Schöne und vor allem die Liebe und Deine Träume, hat Dich zu diesem wundervollen, großartigen Menschen gemacht, der Du bist!
WIR DANKEN DIR für Deine sprühende Lebendigkeit, Deine sprudelnden Ideen und Deine bezaubernden Fotos, die Du immer mit uns teilst!
Ich freue mich auf morgen und auf die "We love living"!
Herzliche Grüße
Renate D.
Czytam twoje wspomnienia i przypominaja mi sie czasy w Polsce gdze bylo nam ciezko tak naprawde to chyba wszystkim.Ja mieszkam Madrycie i musze ci powiedziec ze tu sie dziwia jak moglam sie wybrac w podróz majac 18 lat, ale takie jaes zycie. Tak jak mówisz nie ma co nazekac i trzeba dazyc do czegos w zyciu, i jesli sie staresz, wszystkieko mozesz osiagnac!! gratuluje!!!
ReplyDeletei tak trzymaj!!
Edyta
Dokladnie tyle miala Edytko! zaraz po maturze, rozumiemy sie wiec chyba bez slow! ale to byl wlasciwy krok prawda? bylo ciezko po to by teraz bylo latwiej i przynajmniej mozna teraz rodzinie w polsce pomoc:-)) dziekuje!!!
Deletexoxoxoxox
ReplyDeleteLiebste Syl,
ReplyDeleteherzlichen Glückwunsch, ich freue mich für dich, das ein Traum in Erfüllung gegangen ist.
Du bist auch eine gaaaaaanz gaaaaaanz Liebe!!!! Ich freue mich das ich dich hier im www gefunden habe.
Da muß ich ja mal wieder eine Zeitschrift kaufen.....:-))
GVLG Bina
Warto wierzyc w marzenia..mimo wszystko...:) Ciesze sie razem z Toba i gratuluje kochana:)))
ReplyDeleteSyl, piękny post! U mnie w domu może nie było aż tak najgorzej z kasą, ale rewelacji też nie było. Jako jedyna w klasie nie miałam butów nike i ubierałam się w second handach, pochodzę z mniejszego miasta więc byłam uważana za wieśniarę... był też tak moment, ze było tak ciężko, że prawie zrezygnowałam ze studiów, bo brakowało pieniążków - więc doskonale rozumiem co czujesz... teraz jest już w miarę ok, ale niestety z mężem mieszkamy u mojej cioci chorej i mamy jeden pokój.. marzę o kuchni własnej takiej swojej, z pięknymi filiżankami, z wielką lodówką, z doniczką wypełnioną ziołami, z miejscem gdzie będę czytać książki, w jasnych kolorach z kolorowymi dodatkami... dzięki takim posotm jak Twój wiem, że warto marzyć... dziękuję :) i mocno ściskam - wiem, ze się nie znamy, ale jestem dumna z Ciebie, z tak wspaniałego sukcesu jakim jest ten artykuł :)
ReplyDeleteSloneczko zycze Ci z caaalego ale to calego serducha wlasnego nawet najmniejszego mieszkanka, z kuchnia Twoich marzen! z pieknymi kubaskami i miseczkami bo to kobitki lubia najbardziej!:-)) z caaala tona ziol i nawet pomidorow na balkonie lub w ogrodku:-) to zebys mogla skonczyc studia! bez stresu! miala prace i godny zarobek, poowli sie wszystkiego dorobicie a ze wolno to tym bardziej sie czlowiek cieszy z kazdego drobiazgu:-)) nam tez brakuje jeszcze kupy lamp! mebli itd.:-)) ale co tam jak to sie mowi cale zycie jeszcze przed nami:-)) dziekuje za przemile slowa taak dobrze na serduszku sie robi czytajac!
DeleteJa już stara troche jestem bo studia 3 lata temu skończyłam hihi :) ale kontynuję naukę, więc zarobki narazie marne... ale co tam? mam wspaniałego męża i mimo, że mamy tylko ten 1 pokój to jest on urządzony po naszemy :) więc i tak staram się widzieć dobre tego strony :) ale masz racje, jak sie tak powoli dorabia to człowiek bardziej się cieszy z każdego drobiazgu :) częśc moich znajomych wzięła ślub, kupili odrazu super mieszkanie, ekstra nowocześnie urządzone, z całym sprzętem, super samochód i tylko marudzą że za mało zarabiają (a zarabiają x razy tyle co ja hihi) i że tego i tego im brakuje :) a ja jak mam własny garnek jestem szczęśliwa, ze jest mój hehe :)
DeleteSylku tak się cieszę razem z Tobą:) Smutno mi tylko, że nie mogę w łapkach potrzymać tej gazetki i zdjęć oczami nie pochłonę:( Kochana niech nigdy, przenigdy nie zabraknie miłości w Twoim życiu i tego optymizmu i wiary i uśmiechu i szaleństwa też:):):)
ReplyDeleteBuźka wielka XXX
Mysienku wysle, mam troche darmowych ale juz sie rozeszly ale wykupie jutro w kioskach kurka wodna co znajde a co tam!!!!:-)**
DeleteGratuluję!!! Jesteś niesamowitą osóbką i coś czuję, że to dopiero początek... jeszcze wiele sukcesów przed Tobą! Życzę Ci tego z całego serca!
ReplyDeleteMagdziu!!!! wow dziekuje!! buziaki dla WSZYTKICH najsliczniejszych panien M!
Deleteohne viele worte: du hast dir die story wirklich verdient :)
ReplyDeletefühl dich gedrückt!
salma
Danke meine liebe multitalentierte lieblingsfotografin Salma!!!:-)
DeleteCześć Syl, jestem Twoją stałą czytelniczką, ale sama nie posiadam bloga. Mam takie pytanie, gdyż bardzo chciałabym mieć gazetkę w której jest artykuł o Tobie, czy jeśli wpłacę Ci pieniądze na konto za gazetę i przesyłkę to czy mogłabyś mi ją kupić i wysłać do Polski? Jeśli to oczywiście nie będzie zbyt duży problem. Pozdrawiam serdecznie!
ReplyDeleteKochana kobitko bez imienia:-)) pisz adres na sylbry@gmail.com i jutro wysylam:-)) buziaki
DeleteGratulacje Syl :-) Po raz kolejny okazuje się, że warto mieć marzenia i w nie wierzyć. Jesteś dla mnie inspiracją do działania i robienia tego, co się kocha :-)
ReplyDeletePozdrawiam!
super klasse liebe Syl
ReplyDeleteIch freue mich mit Dir
GLG Ilka
Liebe Syl,
ReplyDeleteDein Post hat mich sehr berührt, Du hast das so schön beschrieben und nun erklärt sich auch so vieles!!! Das Du ein herzensguter Mensch so voller Liebe und Freude bist, wie dankbar Du bist für so vieles im Leben und ich freue mich von ganzem Herzen mit Dir mit!!! Ich werde auf jeden Fall versuchen, das Heft zu bekommen, denn Deine Fotos möchte ich auch so gerne sehen!!!
Fühl Dich ganz lieb gedrückt,
Birgit
Übrigens Du Süße,
ReplyDeleteDeine neues Blog-Design finde ich richtig toll!!!
Ganz liebe Grüße, Birgit
Hallo du Liebe,
ReplyDeleteich schaue deinen Blog schon sehr lange an, er gefällt mir
einfach super gut und heute traue ich mich mal dir zu
schreiben , denn mit dem Post hast du mein Herz berührt.
Ich kann mir nur zu gut denken wie du fühlst, denn
ich hatte ALLEs , nur keine Liebe.
Liebe Grüße
Birgit
Liebe Syl,
ReplyDeleteganz herzlichen Glückwunsch ♥♥♥ Ich muß sagen, das hast du dir auch wirklich verdient, alle Achtung.
Irgendwann macht sich alles mal "bezahlt". Und ich freue mich RIESIG für dich.
Dein Stil, deine wundervollen Fotos und deine tollen Ideen sind wirklich etwas ganz besonderes.
Da steckt halt viel Liebe drin!
So.... und morgen hol auch ich mir auch gleich die Zeitschrift!
♥liche Grüße, Tania
cieszę się razem z Tobą :)))) i gratuluję :))))
ReplyDeleteLiebe Syl,
ReplyDeletedas freut mich so sehr für Dich, und natürlich grad noch mehr, wenn Du schon so viel mitgemacht hast im Leben und Dir das alles erkämpft hast. Das merkt man, dass da vollstes Engagement drin steckt. Morgen geh ich gucken im Zeitschriftenhandel :-)
Gute 8,
Kathi
Liebe Syl,
ReplyDeleteIch gratuliere Dir ganz herzlich!! Gerade durch solche Erfahrungen kann man solche Momente dann wohl besonders schätzen! Ich freue mich mit Dir und werde mir die Zeitschrift bestimmt auch kaufen!
Liebe Grüße
Linchen
o Jezuniu!!! jak się Cieszę i Cieszę się, i Cieszę się, i Cieszę się i straszliwie się Cieszę!!! uwielbiam!!! Sylwuś uwielbiam!! kochanie moje!! wszystko co najlepsze dla Ciebie ;) i ciesze się, i cieszę się, i cieszę się ;)!!!!
ReplyDeleteSyl ich gratuliere Dir ganz herzlich! Das ist so toll, auch dass Du selbst fotografieren durftest und Du hast es echt verdient! Da hab ich doch dann auch glatt mal wieder ´nen Grund die WLL zu kaufen, denn nach meiner anfänglichen Begeisterung, war ich mit den letzten Ausgaben nciht so zufrieden.
ReplyDeleteIch drücke Dich und wünsch Dir noch weiter ganz viel Glück und Erfolg!
Liebe Grüße
Kochana Syl! Z serca gratuluję Ci sesji w magazynie. To niesamowite, że pomimo tych wszystkich trudów, przez które przeszłaś potrafisz dzielić się z innymi. Moje dzieciaki często piją w kubeczkach od Cioci Sylwii i bardzo się z tego cieszą, a ja wtedy również myślę o Tobie jako o szczerej, serdecznej, radosnej i ciepłej osóbce. Niech dobro, które wysyłasz do innych wraca do ciebie pomnożone. Zachwycam się tymi zdjęciami i mam wielką nadzieję zobaczyć podobną sesję w Twoim mieszkanku w polskim magazynie tak abym mogła wziąć do ręki gazetkę i podziwiać. Cieszę się Twoją radością i serdecznie Ci gratuluję. Ostatnio podziwiałam Twoje kolejne dzieła w gazetce Moje Smaki Życia. Już nie mogę się doczekać lutowego numeru. Chętnie bym na blogu zobaczyła zdjęcia z Twojej kuchni w szerszym kadrze na blogu i ze wszystkimi szczegółami. Lubimy podobne rzeczy i bardzo się cieszę, że mogę zaglądać na Twojego bloga.
ReplyDeletePozdrawiam!
Iza
Piękna i bardzo wzruszająca historia, ale na szczęście ze szczęśliwym zakończeniem... pewnego etapu w życiu oczywiście :) Bo takich szczęśliwych chwil życzę Ci każdego dnia! Ja wierzę, że wszystko w życiu jest po coś i że dobro powraca - ja i moi bliscy doświadczyliśmy tego wielokrotnie, bo podobnie jak Ty borykaliśmy się z różnymi przeciwnościami. Uwielbiam Cię za Twoją pozytywną energię, której mi czasem brakuje, ale jak czytam takie historie to znów chce mi się chcieć :) Pozdrawiam serdecznie!!!
ReplyDeleteP.S. Jak można dostać Twój magazyn? Będzie w polskich sklepach?
Gratulacje!!! Zasłużone. Tak się właśnie zastanawiałam bo któraś z Dziewczyn gratulowała już wcześniej. Co do historii, rzeczywiście pod górkę ale wiesz co tak zastanawiając się głębiej to chyba każdy z nas ma jakieś problemy tylko w różnych dziedzinach i na różnych etapach swojego życia... Jeszcze raz gratuluję i pozdrawiam!
ReplyDeleteI ja się wzruszyłam. Tzn. piszesz pięknie, że to miłość potrafi zdziałać cuda, i to nią powinniśmy się w życiu kierować. Ostatnio bardzo się o to staram. Nawet jak mam złość, jak coś idzie nie tak, bardzo staram ją z siebie gdzieś wykrzesać.
ReplyDeleteWnosisz do naszego blogowego świata takie pokłady energii, i optymizmu, kolorów, i wiary w drugiego człowieka ! Bardzo cieszę się , że Twoje marzenia się spełniają !!! Tak bardzo ci się to należy !
Życzę kolejnych spełnionych marzeń !
Uściski,
Ich bin total hin und weg und heule auch mit dir :)))) Du bist soooo süß liebe Syl. Und ich liebe deine Geschichte und ich liebe dich und deinen Stil! Herzlichen Glückwunsch zu diesem tollen Artikel!!! You made my day!
ReplyDeleteMach weiter so!!!!! Du machst mein Leben etwas bunter :)))) Ist ja schließlich alles so schwarz-weiß hier :))))
Dicken Knutscha, deine Emma ♥
Gratulacje!!!
ReplyDeleteI pomyśleć że dopiero co chciałaś nam uciec z tego bloga ;)
Liebe Syl, das ist so süß, was Du geschrieben hast und ich freue mich wie verrückt mit Dir über die Fotos und die Veröffentlichung! So so so sooooo toll!
ReplyDeleteGanz liebe Grüße
Mina
Liebe Syl,
ReplyDeletedas hast du so wundervoll geschrieben! Ich gratuliere ganz herzlich zur Homestory. :)
Viele liebe Grüße
Sandra
jak pieknie gratuluje:***
ReplyDeletew takim razie wyskakuje z pizamy wskakuje w butki i lece po gazetke:P
Kochana Ty nasza.... wzruszyłam się gdy to przeczytałam...
ReplyDeleteTwoja historia jest taka prawdziwa i daje poczucie spełnienia...daje poczucie, że marzenia się spełniają...
że swoją ciężką pracą, dobrem i miłością można osiągnąć bardzo bardzo wiele.
Ty jesteś na to kochana Syl najlepszym dowodem:***
cieszę się, że jesteś z nami i że cały czas się rozwijasz:) uwielbiam patrzeć na to co w około Ciebie się dzieje.
Jaka jesteś szczęśliwa i spełniona...
czerpię z Ciebie mnóstwo inspiracji - dziękuję:****
Bądź zawsze taka szczęśliwa z Bryankiem i Blue:)
gratuluję serdecznie tego numeru!
uwielbiam Twoje zdjęcia:)))
ściskam Ciebie cieplutko i pozdrawiam!
zajrzyj sobie do mnie w wolnej chwili, dawno Ciebie nie było, choć wiem, że masz sporo pracy i mało czasu, ale gdybyś miała ochotę, będzie mi miło:* buziaki kochana!
ale chciałabym tą gazetkę! można ją kupić gdzieś w Polsce?
Droga Syl,
ReplyDeletenie czytam blogow o tematyce wnetrzarskiej, czy dekoracyjnej, ale u Ciebie jakos zostalam.
Mieszkam od 8 lat w De, wiekszosc z tego czasu w Monachium (jezeli chcialabys odwiedzic "stare smieci" zapraszam na kawe:-)) i po tym poscie doszlo do mnie, ze mamy troche wspolnego :-)
Chcialam Ci bardzo serdecznie pogratulowac, tego do czego soszlas, Twojego zapalu, talentu, serca, ktore wkladasz w to co robisz. Zycze Ci jeszcze wielu sukcesow, tych malutkich, wiekszych, codziennych i tych ktore zdazaja sie raz do roku !
Kochana jeszcze raz gratulacje ! Du hast es Dir verdient ! :-)
Pozdrawiam cieplo
Ja, ich hab das schon in der Vorschau gesehen, muss mal unbedingt sehen, wo ich die Zeitschrift auftreibe, ist hier nicht so leicht, Auf jeden Fall gratuliere ich ganz herzlich!! Du hast es wahrlich verdient!!
ReplyDeleteLG
Tinka
Qrczę, nie idź ryczeć, bo ja też pójdę i będę miała słoną kawę i w ogóle... :)))
ReplyDeleteTwój optymizm, chęć do walki o lepsze życie, pozytywne nastawienie widać nie tylko w tym jak piszesz, ale i w tym jak mieszkasz.
Dobrze, że swoją historię opisałaś, bo czasem ludzie myślą, że ktoś tak radosny, uśmiechnięty, dbający o los innych, sam miał wszystko na talerzu podane i nie widzą, ile za tym stoi pracy, samozaparcia, wiary, że się uda.
To nie jest przypadek, że jesteś w takim a nie innym związku, miejscu, że jesteś szczęśliwa, sama na to zapracowałaś.
I jestem z Ciebie dumna! :)))
:*
sooo schön :)
ReplyDeletetoll, eine so herzergreifende geschichte zum morgen :)
und ich liebe deinen stil total. ich könnte es zwar bei uns nicht umsetzen, aber ich liebe es, deine bilder zu betrachten :)
GGLG,
jules
ps: und ich liebe deinen kater!!! er ist soooo cool :D
Syl Kochana!
ReplyDeleteSiadłam Ci ja wczoraj z wieczora z laptopem na kolanach i mówię do mojego pana I. "Pokarzę Ci bloga pewnej ciekawej osóbki". Patrzę, a tam nowy post. Czytałam na głos, chociaż czytanie było trudne, bo gardło dławiło wzruszenie. Rozkleiliśmy się oboje, choć ja w bardziej widoczny sposób... Syl Kochana, jak dobrze, że jesteś taka, a nie inna! Prawdziwych wrażliwcem być i przyznawać się do tego nie łatwa sztuka. Jak dobrze, że dajesz świadectwo, że wyrzekając się cwaniactwa i kombinatorstwa można osiągnąć wiele i zrealizowac marzenia.Jak dobrze, że Ci się chce dzielić tym co kochasz z innymi.Dzięki, ze jesteś! Sukcesów życzę Ci z serca całego, z naciskiem na liczbę mnogą! Niech ich będzie więcej i więcej i niech nigdy nie zabraknie Ci sił i zapału w tym co robisz.Ściskam, podziwiam i w gronie rodzinnym szczerze kibicuję!
Ale się wzruszyłam.... Gratuluję Kochana Syl!
ReplyDeleteTwojego bloga "poznałam" przez przypadek - skacząc z jednego na drugiego.
No i jak wskoczyłam tutaj to już zostałam ;)
Twój pozytywizm tak zaraża, Twoje zdjęcia kolorują i czarują. Plus jesteś piękną osóbką, z zewnątrz i wewnątrz.
Trzymaj tak dalej ;)
Buziaki,
Żanet
dlaczego się spelniają ????? bo jesteś Mega Optymistycznie Zakreconą Wariatką i tyle w temacie :) Ty wysyłasz usmiech do Ciebie wracają trzy :)
ReplyDeletep.s. mój kocyk też w gazecie :D jaka gwiazda z niego :D
...du kannst verdammt stolz auf dich und dein Leben sein!
ReplyDeleteganz herZlichSt;-)!
Svenja
Sylus, teraz i ja siedze i chliptam...
ReplyDeleteGratuluje i ciesze sie opetanie z twoich spelnionych marzen!!!!!!!!!!! :o)
Dobro wysiane w swiat wraca wielkimi plonami!(ze tak sobie pofilozofuje o poranku)
Sciskam Cie najmocniej jak potrafie!!
Makijaż mi się rozpłynie i jak ja będę w pracy wyglądała, no jak? ;) Kochana gratuluję, należy Ci się za Twoje szaleństwo,którym wszystkich zarażasz, za optymizm, za serducho . Oby tak dalej!!!Buziaki
ReplyDeleteZ całego serca Ci gratuluję :-)
ReplyDeleteGratuluje bardzo bardzo!!! Jesteś naprawdę niezwykłą w tym swoim dążeniu do celu. Podziwiam i mam nadzieję, że mi się kiedyś też coś uda. A na artykuł w pełni zasługujesz. Jesteś super kreatywna i masz duże poczucie smaku, co widać zarówno na stronie, jak i w Twoim domku. Oby tak dalej. Trzymaj się mocno! Pozdrawiam.
ReplyDeleteZ tego co piszesz jesteś człowiekiem , który zna swoja wartość. A to jest bazą, najlepszą jaką może mieć każdy z Nas. Jesteś zmiana którą pragniesz ujrzeć we wszechświecie. I stąd tylu życzliwych ludzi w koło :-)Taka moja refleksja :-). Bardzo lubie do Ciebie zaglądać, podglądać :-), inspirować się. Dziękuję, że blogujesz. Pozdrawiam Agnieszka A
ReplyDeleteDobrze że napisałaś, doceniam intymność tych słów - to właśnie one dają wielu większą wiarę w marzenia, w siebie, upór by dążyć do celu pracowitością, pokazałaś że życie to nie raz na zawsze dana bajka, że jest w nim miejsce na biedę, chorobę, ale też na miłość, a ona jest najważniejsza i pozwala góry przenosić.
ReplyDeleteI gdyby ten sukces nie był efektem Twojej pracy, nie smakowałby tak dobrze, prawda :)?
Pozdrawiam ciepło
Wzruszyłaś mnie Kochana , życie to nie jest niestety bajka , ale Twoja gazetka to kolejny dowód na to, że marzenia się spełniają !! Serdeczne gratulacje !!
ReplyDeleteTo jeden z najbardziej wyjątkowych postów jakie czytałam.
ReplyDeleteJesteś bardzo autentyczna i masz odwagę do bycia sobą, to naprawdę ważne w życiu, żeby nikogo nie udawać, ludzie to doceniają, a to oznacza również , że masz dojrzałość żeby czerpać ze swoich życiowych doświadczeń, nawet jeśli nie zawsze były pozytywne.
Gratuluję Ci i trzymam kciuki za dalsze powodzenie i spełnianie marzeń :-)
Liebe Syl!
ReplyDeleteBin sehr ergriffen. Du bist wunderbar,mach weiter so!
Alles Liebe für Dich:)
GLG Susanne
Brawo! Za odwagę i to, co teraz!
ReplyDeleteSerdecznie pozdrawiam :))))
Sylwia:)
Sylwius, Kochana, ciepła i serdeczna, jestem z Tobą, kibicuję i cieszę się Twoją radością, bo jest szczera, pełna wrażliwości i taka Twoja po prostu. Masz w sobie pasję, moc, siłę i WIELKĄ NADZIEJĘ, która Cie napedza do tego, co osiągnęłaś.
ReplyDeleteTak trzymaj , Kochana, a kiedy przyjdzie wiosna...:):):):)
Obiecuję:)Trzymaj kciuki aby się udało...
:*
das hast du ganz rührend geschrieben, liebe syl. ich bin froh, dass du jetzt angekommen bist und dich rundum wohl fühlst :)
ReplyDeletemuss dann mal losziehen, zum zeitschriftenhändler meines vertrauens :)))
alles liebe,
dana :o)
Liebe Syl ,
ReplyDeletedein heutiger Post geht zu Herzen . Fleiß & Ausdauer werden im Leben immer belohnt & wenn man dann noch eine liebevolle Familie& das große Glück hat den Traummann fürs Leben zu finden , dann hat man schon eine wunderschöne , stabile Basis auf der man aufbauen kann .
Dir ist dies mit Bravour gelungen ♥ & sowie ich wieder mit meinem Auto auf den von Schneemassen verschneiten Straßen fahren kann , werde ich sofort zum Lädchen fahren um mir die Zeitschrift zu besorgen .
Allerliebste Grüße ,
Christine
Ten post jeszcze bardziej utwierdza w przekonaniu,że jesteś niesamowitą kobietą , umiesz walczyć o swoje, o swoje marzenia
ReplyDeleteJesteś dzielna ! Cieszę się razem z Tobą :-)
Bardzo wzruszająca jest Twoja historia...
ReplyDeleteCieszę się Twoim szczęściem i jednocześnie żałuję, że u nas nie ma tej gazety, uwielbiam Twoje zdjęcia, mogę patrzeć i patrzeć, są takie pełne energii, kolorów - cała Ty :)
Buziaki
Hej Syl, du in meiner Lieblingszeitung- herzlichen Glückwunsch♥ Echt toll und ich kann deine Freudentränen gut verstehen. Vielleicht wird ja doch alles gut.. ♥liche Grüße Puschi♥
ReplyDeleteAch liebe Syl! Du bist toll!!! Deine Geschichte ist so ergreifend und
ReplyDeleteich freu mich riesig mit Dir über die Veröffentlichung! Ich kaufe
mir heute noch die WLL.
viele liebe Grüße
und mach bitte so weiter :o)
Silvia
Jeju.................
ReplyDeleteSyl kochana, to niesamowite co piszesz, jestes taka szczera osoba! Trzeba miec odwage, zeby w ten sposob pisac o sobie. Mysle, ze wlasnie Twoja szczerosc, otwartosc i serce pelne milosci zaprowadzilo Cie wlasnie tam gdzie teraz jestes. Nawet nie wiesz jaka duma mnie w tej chwili wypelnila widzac ta gazetke!!! :)) Oczywisie zaraz lece kupic i beda nia "angeben"- klar! :*
Badz taka jaka jestes- kochamy Cie!
Dagi
Sylciu Kochana - do tej pory uwielbiałam Cię za powiew optymizmu jaki wnosiłaś z każdym postem - nie tylko za sprawą kolorowych zdjęć, ale przede wszystkim ciepłych pozytywnych słów. Już Cię nie uwielbiam - teraz Cię po prostu KOCHAM :) I jakkolwiek to zabrzmi - kocham Cię za to, że każdego dnia udowadniasz, że o marzenia trzeba zawalczyć, że każde dobro do nas wraca, dobre słowo, gest, uśmiech! Że nasze życie leży w naszych rękach, możemy te ręce załamać i skarżyć się na to co nam życie przynosi, ale też możemy - tak jak Ty - być "fajterem", zacisnąć je w pięść i powiedzieć sobie "Dam radę". I nie wymachiwać ta pięścią, ale pracować, wierzyć w sukces - a taki sukces smakuje najpiękniej, prawda? wiedząc teraz, że to co osiągnęłaś dziś wywalczyłaś ciężką pracą, samozaparciem i wiarą we własne siły - jeszcze mocniej doceniam to jaką jesteś teraz osobą! Wspaniałą, Kochana, po prostu wspaniałą! I bądź zawsze tą zakręconą "wariatka", chaotyczną, zwariowaną i kolorową - w środku i na zewnątrz, bo to sprawia, że każdy z nas może uwierzyć w swoje marzenia i RUSZYĆ PO NIE!!!!
ReplyDeleteBuziaki dla ciebie i Brayanka - który - jak piszesz - jest dla Ciebie ogromnym wsparciem. To miłość pozwala nam góry przenosić. więc przenoście razem kolejne i kolejne i kolejne!
Słonko... czytam i myślę, ze mamy ze sobą o wiele więcej jeszcze wspólnego niż myślałam... Jesteś niesamowita. I kochana wariatka. I tyle :))
ReplyDeleteZdjęcia są super - i artukuł też... cudnie!
Syl ... jesteś cudowna.
ReplyDeleteMnie też życie nie rozpieszczało, ale teraz mam cudownego męża (na szczęście), też starciłam mamę w straszych okolocznościach (rodzice po rozwodzie, ojciec z nową rodziną)to tak w skrócier. Ja dość wcześnie zaczęłam pracować w Niemczech jako opiekunka do staruszków, potem parę lat Irlandia, w międzyczasie studia, na które musiałm sobie zarobić.
Dlatego rozumiem Ciebie tak dobrze i tak bardzo się cieszę, że wspinasz się na szczyty :D.
Mężowi (KTÓRY PRACUJE TERAZ W NIEMCZECH) poleciłam kupić tę gazetkę z Tobą w roli głównej! W biedronce też dostałam gazetkę z Twoimi pomysłami na święta.
Kocham Twoje zdjęcia, cudowny blog i energię jaką nam dostarczasz.
<3
Kochana, wzruszyłam się, jesteś niesamowita, nie wiedziałam o tym wszystkim ale odkąd Cie poznałam było wiadomo, że ty i Bryan jesteście w sobie szaleńczo zakochani i nigdy tego nie ukrywałaś i to jest piękne. Gratuluję, cieszę się ogromnie!
ReplyDeletePo 1 gratuluje baardzo :) wyobrazam sobie jak sie cieszysz :) a co do twoich intymnych słów.. wiele nas jest z niezbyt bogatych rodzin i dosc duzym doswiadczeniem zyciowym.. Ale ja sobie mysle,ze jak sie nie ma co sie chce..to wtedy kreatywnosc człowieka rosnie o 1000% procent.. "polak potrafii" wyszło z czasów PRL.. kiedy było malo i było trudno o wszystko... patrzac na kubanczyków i ich niezwykłe zdolnosci w mechanice pojazdowej ( samochody mające ponad 50lat jezdza i pieknie sie trzymajaj choc czesci do nich nie kupisz w sklepie) jeszcze raz mysle ze jak sie nie ma .. to sie wymysla.. no i przez to ze nie miałas wszystkiego , na wszystko musisz zapracowac.. to i twoja wyobraznia jest wieksza i dlatego sama tworzysz piekne rzeczy.. Jak bys miała kupę forsy to bys poszła do sklepu i kupiła.. a tak sama tworzysz cudenka.. i mysle ,ze te wszystkie kreatywne osoby z blogów tak własnie tez miały.. i dzieki temu potrafimy docenic co nas fajnego i miłego potem w zyciu spotyka.. takze cieszę sie raduje i ze tak zacytuje jeden napis który ostatnio widzialam "carpe that fucking diem".. ;) sory za brzydkie slowa.. ale bez tego f... to juz tak nie brzmi ;) ciesz sie chwilą i oby takich dni było wiecej :D
ReplyDeleteMeine liebe Syl,
ReplyDeletewas soll ich da noch sagen? Du hast diesen Bericht mehr als verdient und ich denke das ist nicht die letzte Zeitschrift die eine Reportage über dich schreibt. Da kommt bestimmt noch viel viel mehr.
Ich freue mich von Herzen mit dir und deine Lebensgeschichte hat mich sehr gerührt (ich habe immer noch feuchte Augen). Aber so ein lebensfroher Mensch wie du es bist, hat sehr viel Glück verdient. Wenn nicht du, wer dann? Für mich bist du ein Engel! Du hast nie aufgehört an dein Glück zu glauben und deine lebensfrohe und herzensgute Art sind unvergleichlich.
Ich komme gebürtig aus Sachsen.
Wenn ich Jannik heute Nachmittag zum Gitarrenunterricht fahre hole ich mir sofort die We love living.
Ich wünsche dir einen schönen Tag, aber den hast du bestimmt schon.
Ganz liebe Grüße von Claudia und fühl dich ganz lieb umarmt von mir!
Droga Syl,
ReplyDeletenie znamy się jeszcze, ale zaglądam tutaj regularnie już dłuuugo. Wczoraj mialam okropny, okropny dzień, stwierdziłam ze po raz kolejny cel, który sobie zalożyłam oddala się ode mnie a może i nigdy nie uda mi sie go zrealizować. Na koniec tego paskudnego dnia pomyslalam ze wejde tylko jeszcze na najbardziej pozytywnego i wesołego bloga jaki znam aby popatrzeć na coś kolorowego i miłego, wchodzę a tam TEN wpis.....czytam , czytam....no nie , nie moge się poddawać. Trzeba walczyć o swoje marzenia! Dziekuje Ci bardzo za ten wpis, który dał mi tyyyyle otuchy i wiary ze warto robic to co sie kocha!! A przede wszystkim Gratuluję bardzo! pięknej publikacji!
Aga. D.
Gratuluję i cieszę się razem z Tobą :) Zapracowałaś sobie na to kochana
ReplyDeletebuziaki
Wollte sagen, dass ich den Artikel super finde, sehr sympathisch, toller Wohnstil und so ein Mann wie Bryan, der gern mit mir auf Flohmärkte geht, hätte ich auch gern :-)!!
ReplyDeleteLG
Tinka
This comment has been removed by the author.
ReplyDeleteMensch Syl,
Deletedas ist ja großartig.
Ich freue mich ja so sehr für dich.
Wenn der Schneefall hier mal etwas nachlässt,
dann werden der Kleine und ich eine Runde
zum Supermarkt drehen und uns "deine" Heftchen
besorgen.
Hab einen zauberhaften Tag,
vlG Inga
Liebe Syl,
ReplyDeletedu hast es wirklich verdient...dein Blog ist ganz zauberhaft und wie viel Liebe in jedem Foto und Selbstgemachten von dir steckt, sieht man sofort. Ich bin sicher, dass die Home Story erst der Anfang ist......lg Anette
Syl, Takie osoby jak Ty cenie najbardziej. Prawdziwa milosc zwycieza wszystko!
ReplyDelete♥lichen Glückwunsch zur Homestory. Bitte bleib wie du bist und mach weiter so.
ReplyDeleteIch werde auch erstmal auf die Suche nach diesem Heftchen machen.
glg TAnja
Liebe Syl,
ReplyDeleteich habe das Heft gerade erst im Moment bekommen.
Alles das und noch viel mehr hast Du verdient meine Liebe.
Du bist so süß und so sympatisch und die Reportage ist einfach nur wundervoll.
Ich freue mich wirklich so sehr für Dich liebe Syl.
Ich drück' Dich.
Susa
Liebe Syl, ganz ergreifende Worte ! Die Homestory und noch ganz viel Glück mehr hast Du Dir verdient. Herzlichen Glücwunsch, dass muss toll sein:)
ReplyDeleteMach weiter so und ganz viel Spaß und Freude weiterhin wünscht Dir Sabrina
Bardzo się wzruszyłam...zasłużyłaś bez dwóch zdań na to!! :)
ReplyDeleteWszystkiego dobrego Syl!
Serdecznie gratuluje kochana! Jutro lece po gazetke, albo jeszcze dzis jak mi sie uda. I bede miala Ciebie u siebie :)
ReplyDeleteusciski
Kochana jesteś :))
ReplyDeleteja tez ni miałam i nie mam słodkiego zycia, choć pewnie wielu się tak wydaje. Gratuluję odwagi tak intymnego posta. i raduj się!!! :)))))
Liebe Syl,
ReplyDeleteIch freu mich für Dich! Und ich bin froh, dass du trotz allem Schweren immer die Liebe deiner Familie hattest. Das ist nicht selbstverständlich und ein großer Schatz!
Ich werde mal schauen, wo ich die Zeitung auftreibe! Ich wünsch dir das Beste!
❤Gabi
Hallo Liebes,
ReplyDeletedas ist ja total super, dass du in der wll bist. Ich habe mir die Zeitschrift schon lange nicht mehr gekauft, weil ich mich schon 2. Mal über sie geärgert habe. (Ein falsch übersetztes Rezept aus dem Schwedischen und ein anderes das gar nicht geklappt hatte) Aber morgen ist Donnerstag und das bedeutet einkaufen, ich werde sie mir morgen holen. Versprochen!
Hallo meine Süße ich freu so für dich! Und kann es dir gar nicht oft genug sagen, denn um dich zu drücken bist du leider zu weit weg. :) Es ist so toll, nicht nur die Reportage, sondern das du sie auch selber fotografiert hast. Du kannst so stolz auf dich sein! Deine Worte haben mir eben richtig Pippi in die Augen getrieben, denn du hast dir das alles sooo verdient! Drück dich jetzt einfach gedanklich! Alles Liebe deine Yvonne
ReplyDeleteP.S. Ganz lieben Dank auch für die Erwähnung, finde es sooo lieb von dir!!!
Liebe Syl,
ReplyDeleteDein Post hat mich sehr berührt und ich freue mich riesig mit Dir für Deinen Erfolg und kann mir nicht annähernd vorstellen, was es für Dich bedeutet. Allerdings: ich finde absolut, dass Du es verdient hast, denn immer wenn ich hier schaue, sehe ich etwas absolut Authentisches und Liebenswertes!
Ich wünsche Dir viele weitere schöne Geschichten.
Alles Liebe
Amalie
Liebe Syl,
ReplyDeleteich freue mich ganz dolle mit dir, herzlichen Glückwunsch!
Ich drücke dich und schicke dir viele liebe Grüße
Simone
Liebe Syl,
ReplyDeletebin heute gleich losgestiefelt und habe mir die Zeitschrift geholt! Was soll ich sagen: Begeisterung pur - tolle Fotos, toller Artikel! Es war schön, soooo viel von Dir zu erfahren, so einen tollen Einblick in Dein shabby- und vintage-Leben zu bekommen! Herzlichen Glückwunsch, dass Dein traum in Erfüllung gegangen ist!!! Ich freue mich für und mit Dir!!!
Serdeczne pozdrowienia! Sciskam Cie mocno!!!
Anna
Liebe Syl,
ReplyDeletedas ist so ein schöner Post, ich freue mich mit dir. Muss mir natürlich unbedingt die Zeitschrift holen.
Weiterhin viel Freude in deinem Leben.
Liebste Grüße
Angi
Liebe Syl,
ReplyDeleteHerzlichen Glückwunsch :))
ich bin noch neu in der Bloggerwelt... aber Du fällst einfach auf mit deinem tollen farbenfrohen und ausgefallenem Blog, und genau von so jemandem lebt eine Zeitschrift wie wll.
Ich hab die Ausgabe heut mitgenommen, habe Dich auf dem Cover nämlich gleich erkannt! Mein favorit Artikel in diesem Heft. Liebe Syl, mach so weiter und bleib so wie Du bist, ich drück Dich herzlich aus der Ferne und Du bist der Beweis "Dreams come true" Liebe Grüße Anja
Sylwus,
ReplyDeletepieknie to napisalas i tak szczerze, naprawde sie wzruszylam i dziekuje Ci za te slowa, ktore dodaly mi duzo sily i nadziei :) Ciesze sie razem z Toba i gazetke musze miec :) Ciesze sie, ze Cie poznalam i zycze Ci duzo szczescia i milosci w nieskonczonosc :)
Usciski bardzoooo mocne i ucalowania :)
Beata
Jesteś kolejnym przykładem, że troski, niepowodzenia, "ciężkie" doświadczenia naszego życia otwierają nasze serca i dlatego potrafimy cieszyć się drobnostkami, każdym dniem. Życzę Ci aby miłość, optymizm i życzliwość innych nigdy Cię nie opuszczały! Ściski i gratuluję Magda
ReplyDeleteJesteś wspaniałym przykładem na to, że należy wierzyć w siebie i robić to co się kocha.
ReplyDeleteGratuluje z całego serca !!!
Już się nie moge doczekać, aż będę miała ten cudowny, stworzony z miłością magazyn w moich łapkach.
Pozdrawiam cieplutko
Kasia
Kochana, gratuluję Ci z całego serca!
ReplyDeleteZawsze po takich postach czuję, ze poznaję Cię coraz lepiej (i ciągle mi mało :)) Jesteś wspaniałą, utalentowanę, życzliwą i kochaną osobą o wielkim sercu, o czym przekonuje się każdy, kto miał (ma) z Tobą do czynienia. Och, jak bardzo chciałabym teraz teleportować się do Niemiec i dać Ci ogromny, niedziewdzi uścisk - tak bardzo się cieszę Twoim szczęsciem. Choinka, chyba wybiorę się do Niemiec na wakacje w tym roku hi hi
Ściskam mocno,
Wiola
niec tylko cieszyć się z Tobą i gratulować wytrwałości i tego, że mimo ciężkich doświadczeń jesteś taka pogodna i nic tylko uczyć się tej pogody ( i dobrego stylu) od Ciebie :)))
ReplyDeletesciskam!
Syl..... Herzal!!!!!!!
ReplyDeleteDer Bericht is sooooooooooooooooooooo soooooo toll!!!!!!!
Ich gratulier Dir von ganzem Herzen dazu!
Gestern gleich in der Früh hab ich mir das Heft geholt und die Reportage bestimmt 100 mal gelesen und angeschaut und gelesen und wieder die herrlichen Fotos angeschaut..... es is einfach so schön!!!! Absolut DU.... genau so wie ich Dich kenne....
Du kannst wirklich stolz darauf sein!!!
I schick Dir einen dicken Drücker und wünsch Dir noch ganz ganz viele solcher Traumerfüllungen!
Machs guad....
Bussal
Christine
Liebe Syl,
ReplyDeleteich bin zutiefst gerührt...und das hast du ja nicht zum ersten mal geschafft...schnief!!!!
Du bist eine unglaubliche Frau und mit so vielen Talenten gesegnet, ich bin sehr froh, dich und deinen wunderschönen Blog gefunden zu haben. Ich danke dir sehr dafür!!!!
Herzlichst
Claudia
Ich bewundere Menschen wie dich, unbekannte Syl!:) Danke für die Inspiration, mach weiter so!:) Ich finde auch, die Puppe, die du selbst genäht hast, hat Ähnlichkeit mit dir :) Pozdrowienia!!!
ReplyDeleteSabba
Ależ optymizmem powiało - gratulacje i uściski wielkie:)
ReplyDeleteWielkie Gratulacje!!!
ReplyDeleteaż trudno mi cokolwiek więcej napisać, bo az mi się serce ścisnęło ze wzruszenia :*
Buziaki
MZ
Liebe Syl,
ReplyDeleteeinfach klasse was du mit deiner bunten Welt und fröhlichen Art geschafft hast!
Dazu fällt mir ein das ich für mein erste Baby kämpfen musste und in der geburtsanzeige
stand dann:Manchmal werden Träume wahr,man muss nur ganz fest daran glauben!!! Dieser traum ist jetzt schon ein
fast Erwachsener junger Mann und ein paar jahre später bekam ich auch noch eine Tochter!
Weiterhin viel Glück!
lieben Gruß
Lia
Kochana Syl :)) Odkąd pierwszy raz zajrzałam do Twojego bloga a było to juz dawno temu , zawsze uwielbiam do ciebie wracać :))Dziewczyno jestśs pełną kopalnia inspiracji nie tylko dla mnie, wiem to na pewno :))Nie zawsze zostawiam po sobie ślad wiedz jednak że jestem twoją wierną fanką, twoja historia jest naprawdę wzruszająca. pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie :)))
ReplyDeleteLiebe Syl,
ReplyDeleteein wunderschöner Bericht über Dein zauberhaftes Zuhause! herzlichen Glückwunsch und denke immer Daran, das Leben ist voller Leid, Liebe, Glück und Überraschungen, Liebste Grüße, Mira!
Liebe Syl,
ReplyDeletewas für ein toller Post, manchmal muss so was mal raus, und was wäre dazu besser geeignet als schöner Dein Blog mit so vielen interessierten Lesern! Gratuliere ganz herzlich zu dem schönen Artikel.
Viele liebe Grüße und bis bald
Bine
Na prima, jetzt heule ich auch :-)
ReplyDeleteEine Gänsehaut jagte die nächste beim Lesen. Und die Reaktionen Deiner lieben Leserinnen sprechen ja wohl für sich (und Dich ;-)
Ich wußte ja nur ein bisschen was....Aber Deine Geschichte erklärt einiges. Ich habe in meinem bisschen Leben schon viele Leute, ganz unterschiedliche kennengelernt, aber eines hat sich immer wiederholt: Die fröhlichsten, herzlichsten, liebsten und großzügigsten Menschen waren immer die, die die größten Päckchen zu tragen hatten. Was die schon alles durchgemacht hatten....Ich bewunderte sie, dass sie das nicht zerbrochen hat. Ein bisschen kenne ich das ja auch. Aber wir haben LIEBE erfahren, wie Du sagst. Und das ist wichtiger als alles andere zusammen auf einem Haufen.
Also auch ich: Ich LIEBE Deine Lebensfreude, Dein "Chaos" ;-), Deine Farben, Deine Art, DICH, Deine Arbeit.... Ich ziehe meinen Hut vor dem, was Du geschafft hast, Süße!!! ♥♥♥ Die Story ist wundersüß und Mr. Blue ist der Beste!!!! :-)
Vielen Dank für die sehr intimen Einblicke und Kraft und Erfolg für alles, was Dich noch erwartet. DU machst es!!! YEAH !!!!
Kussi von Chris
Kochana Sylwio gratuluję:0) Nie jestem zdziwiona tym faktem, bo wspaniała z Ciebie kobietka:)Ja zawsze powtarzam, że dobro powraca, a w życiu trzeba kierować się sercem:)i tak trzymaj;)))
ReplyDeleteŚciskam mocno
Syl- jeszcze chyba nigdy nie zostawiłam u Ciebie komentarza chociaż zaglądam tu ciągle:)) może to trochę z obawy , z braku pewności siebie - bo przecież Jesteś Mistrzynią :)) ale wiem ,że nie tylko wnętrz ale też i ludzkich dusz;) Masz wielkie i pojemne serducho♥ Podziwiam Cię ,że Doszłaś do tego miejsca w którym Jesteś i wcale mnie nie dziwi ta okładka :)) bo przecież kto inny niż Ty miałaby się tam znaleźć :)) pozdrawiam ciepło i życzę samych sukcesów ☻
ReplyDeleteSyl, to możemy sobie podać rękę :) Długo się rozpisywać nie będę, powiem tylko, że jesteś niesamowicie dobrą i ciepłą osobą i to co dajesz po prostu do Ciebie wraca :). Jak mam czas (śmiesznie to brzmi pracując, zajmując się sama 2,5 letnią córcią :D i szyjąc czasem) to wpdam tu, albo na FB i podziwiam co robisz :). Oby tak dalej, wielu jeszcze spełnionych marzeń Ci kochana życzę! :) <3
ReplyDeleteLiebe Syl,
ReplyDeletewas für eine beeindruckende Frau du bist. Ich ziehe meinen Hut vor dir.
Deine Lebensgeschichte hat dich sehr stark gemacht und ich gönne dir von Herzen was du jetzt bist und hast.
Bleib so wie du bist, geniese jeden Tag und erfreue dich daran was du erreicht hast und noch in Erfüllung geht.
Liebste Grüße von
Nanny
Wow, ależ się wzruszyłam, tym bardziej że Twoje słowa są tak bliskie tego co w moim zyciu, tyle że ja jestem w połowie tej drogi jaką Ty już przeszłaś, a bynajmniej tak mi sie wydaje!!! uważam wszystko ma swój cel i jest po coś, gdyby wszytsko z łatwością nam przychodziło w życiu to czy potrafilibyśmy docenić to co osiągamy ciężkim trudem? myslę że nie, dlatego mimo iż czasem łzy i smutek przyćmiewa szanse na lepsze jutro wierzę że się uda...dziękuję Ci za ten wpis, bo ma wiara jeszcze większa;)
ReplyDeleteGratuluje Ci;***
Syl, tak bardzo się cieszę!!!Cieszę się, że napisałaś tego posta bo jest on na pewno dla niejednej z nas kolejnym dowódem, że trzeba podążać za swoimi marzeniami bo one naprawdę się spełniają!!!
ReplyDeletePozdrawiam gorąco
Joasia
Liebe Syl,
ReplyDeletemeinen herzlichsten Glückwunsch!
Du kannst unglaublich stolz auf dich sein!
Ich werde mir gleich morgen die Ausgabe von Weloveliving mit dir kaufen!
Toll, das ein Traum von dir wahr geworden ist!
Du hast es dir verdient!
Alles Liebe,
Tanja
Hallo Syl!!!!
ReplyDeleteMoje gratulacje!!!!!
Jutro z rana posle kogos po gazetei przeczytam artykul z Toba!-ale jestem ciekawa!
Pieknie tutaj u Ciebie...rozgoszcze siena dluzejjesli pozwolisz....
lore-mia
hach....bin hier zufällig bei dir gelandet und werde morgen gleich losrasen und mir dei zeitung holen!!! alles liebe für dich, angie
ReplyDeleteAlles was uns im Leben passiert macht uns zu dem was wir sind! Und wir haben immer die Wahl, ob wir das Gute leben - auch in schweren Zeiten - oder das Schlechte leben. Du hast dich wohl für das Gute entschieden. Ich gratuliere dir - unbekannterweise - zu deiner Homestory in der "We love living". Sehr inspirierend für einen Vintage-Liebhaber wie mich. Viele Grüße und weiter so. geisslein.
ReplyDeleteJ'adore votre blog,magnifique!!
ReplyDeleteSerdeczne gratulacje! Uwielbiam taką wyobraźnię i kreatywność! Pozdrowienia! Martyna & Lucy
ReplyDeletePiękny,mądry post.
ReplyDeletePrzeczytałam. Ten artykuł bardzo długi, ale to fajnie, bardzo się cieszę że nasza polska Sylwia taka znana jest!
ReplyDeleteŻyczę Ci aby Twoje marzenia się spełniły.
Blue boski :D
cudownie :)
ReplyDelete